"Jeżeli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna, powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica - profesjonaliści..."
Moje prace
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 sierpnia 2016
ZZzzzaszalałam :)
Na początek mała anegdotka.
Mąż mojej znajomej ma specyficzny humorek, a do tego ciut się jąka. Kiedyś spotkałam ich w sklepie, podczas zakupu wędlin. Znajoma pyta - tata - ile weźmiemy tej szyneczki, 10 dag, czy 15 ?
- A weź 15, zzzzzzzzaszalejemy :)
I tak już zostało, w ten sposób, wypowiadamy to słowo, chcąc podkreślić oryginalność szaleństwa. A że myślę, to moje nocne, wyszło zdecydowanie oryginalnie, to chyba nie ulega wątpliwości, prawda ?
W okresie przed blogowym bawiłam się biżuterią. Moje zapasy są jeszcze całkiem całkiem, stąd jak zaczęłam, to stwierdziłam, że takie bransoletki zawsze SIE przydadzą, więc machnę parę sztuk więcej, a co :)
Jedna z siatek jubilerskich była węższa, więc zrobiłam taką podwójną.
Pozostałe są zwykłe, ale każda z nich ma inną zawieszkę, jednak widzę, że zdecydowanie brak mi drobnych błyszczących koralików. Parę z nich w zbliżeniu.
I to by było na tyle w kwestii szaleństwa.
A teraz dla Tych, co by chcieli rzucić okiem, a z różnych powodów nie mogą.
Całe 4 strony - kurs na kapturki.
Moje zdjęcie to pierwsze, jakie miałam na blogu w chwili jego założenia - wybór mojej najstarszej córki, a najstarszych trzeba się słuchać, prawda :)
Jako że dziś niedziela, więc ciut słodkości, zwłaszcza tych zdrowych, nie zaszkodzi. Polecam przepyszne trufle od ELI z bloga " Dieta moja pasja ". Zero roboty, a niebo w gębie !
Zresztą nie tylko tym przepisem Ela zachwyca, potrafi w kuchni czynić cuda. Niby nam się wydaje, że potrafimy gotować, a jednak warto zajrzeć do Tych, co robią to inaczej. Ja wsiąkłam, jak woda w gąbeczkę. Dzięki i pozdrawiam Eluś :)
Na koniec niskie ukłony za tak gorące przyjęcie mojego zegara. Fakt, może odmierzać czas, lub ozdabiać. W moim przypadku teraz robi to drugie, nocne tykanie doprowadzało mnie do szału, zatem wyjęłam mu z d *** bateryjkę i teraz se tylko wisi ...
Buziaczki i do zaś :)
niedziela, 6 grudnia 2015
Tylko trzy ...
a może aż trzy ? Nie wiem, jak zwał, tak zwał. U Was tak świątecznie, kolorowo, a u mnie w tym sezonie będą jak w tytule - tylko trzy prace o tematyce świątecznej. I na dodatek, jedna jeszcze nie ruszona, druga SIE robi, a trzecia właśnie dziś została wykończona. Specjalnie poczekałam ze zdjęciem do popołudnia, aby ciut szaro już było, bo w środku zainstalowałam migającą lampeczkę, która zmienia kolory, trudno jest uchwycić wszystkie, bo to naprawdę działa jak dyskoteka. Uwierzcie mi na słowo, jest niebiesko, czerwono i żółto.
Jest i druga strona bombeczki
Szału nie ma, ale tak sobie wymyśliłam i chciałam sprawdzić jak to będzie. Oczywiście ma swój urok, jednak jak to bywa, zdjęcie go absolutnie nie oddaje. Z założenia miało być inaczej, jak robiłam, to w trakcie też inaczej, a jak skończyłam to wyszło całkiem inaczej, no i cóż na to poradzić, ten typ tak ma, TYP, czyli ja :) Ale za to jest uniwersalnie, bo po wyjęciu bombeczki, do środeczka mogę wsadzić co tam mi się spodoba.
Sama bombeczka ma decu w środku, serwetka + papier ryżowy, w dole wypaliłam otwór, przez który wsunęłam świecącą końcówkę, tej śmiesznej lampeczko/ świeczuszki. Tyle z informacji technicznych, jak się komuś spodoba, to ściągać pomysł ile wejdzie, bez konieczności podawania źródła :)
Swoją pracę zgłaszam na wyzwanie w Decustyle :)
Jakiś czas temu na blogu http://woodcrafts-handmade.blogspot.com/ Sabina ogłosiła małe, szybkie Candy, w której nagrodą było serduszko, trzeba było tylko uzasadnić, dlaczego akurat ma ono polecieć do mnie.
Mój komentarz był taki
Z prawej strony mojego biurka stoi witrynka, a na niej w rządku wiszą serduszka - pierwsze z podkówkami i czterolistnymi koniczynkami , drugie z napisem " Dziękuję za każdy dzień ", trzecie z różyczką, a czwarte z napisem " Bonjour ", brakuje tylko takiego prostego, bez przesłania, przydałoby się, by pamiętać, jak jeszcze wiele można zapisać ...
Pozdrawiam :)
A tak to wygląda w praktyce
Gdy przyszło piękne serducho ...
byłam w szoku, gdyż jego wielkość w stosunku do moich, ma się następująco ...
i to jest potwierdzenie, jak nasze wyobrażenie na podstawie zdjęcia, mija się z rzeczywistością. Serducho jest niezaprzeczalnie przecudnej urody, pięknie Ci za nie Sabinko dziękuję. Myślałam, że je powieszę, w miejscu, w którym je przyłożyłam do zdjęcia, to znaczy w tej szczelinie pomiędzy aniołkiem a obrazkiem ... teraz, znajdę dla niego zdecydowanie inną lokalizację :)
A wczoraj spotkała mnie, a właściwie powinnam napisać nas ( mnie i M. ), przesympatyczna niespodzianka.
Otrzymaliśmy wyróżnienie z postaci imiennej statuetki, za zaangażowanie i włożoną pracę. Odbierałam je sama, stąd liczba pojedyncza, na początku zdania .
To bardzo miłe i przyznam, że po raz pierwszy ktoś tak docenił nasz trud. A było to pracochłonne zajęcie, zlecenie złożone bardzo późno, więc na jego realizację poświęcałam ostatnio cały wolny i nie wolny czas. Czyli gdzie byłam, jak mnie nie było :)
Kawałek mojej pracy - w jej największym skupieniu - wygląda tak
Kolorowe poduszki - sówki, nie są moim dziełem, na uszycie ich i tak nie starczyłoby mi już czasu.
Jak oceniacie moją pracę ? Wygląda na proste, ale spróbujcie uszyć poduszeczkę o długość 328 cm !
I to na tyle. Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i do zaś Kochani :)
poniedziałek, 27 października 2014
Dziś coś prostego.
I powiem mało skromnie, niesamowicie mi się ta prostota podoba. Rozpuściliście mnie jak dziadowski bicz, tymi swoimi komentarzami, więc zaczynam " rosnąć ", niestety w szerz także, ale to już inna para kaloszy :)
Nie tak dawno szyłam coś. Na nic zda się tłumaczenie co to było, bo nawet ja sama nie do końca wiedziałam, do czego będzie służyć. Zostało mi z tego szycia sporo pasków materiału połączonego z pianką, więc sam w sobie był sztywny i trzymał wymiary. A gdy ja trzymałam toto w rękach, od razu skojarzyłam, że byłby fajny z tego wkład do ... Wymiary produktu finalnego, zostały wyznaczone wielkością pasków, które mi zostały. Z pewnością dorobię do niego kilka w innych rozmiarach, bo wygląda dokładnie tak, jak sobie to wyobraziłam - stabilny, trzyma kształt, a przy tym jest lekki, czyli jestem w 100 % zadowolona. A oto mój mój pojemniczek - na co ? To się okaże, bo na razie, to powstał, a służyć będzie dopiero za chwilę :)
Ponieważ środek jest jasny, to gdyby się wybrudził, jest możliwość rozebrania i wyprania.
Czyż nie wygląda cudnie? Nie muszę chyba dodawać, że oczywiście z zewnątrz jest z juty :)
A na koniec się chwalę. Aż z dalekiej Portugalii, dostałam wyróżnienie od ANNY z bloga http://annasimplecrochet.blogspot.com/
Anna tworzy cudne przedmioty głównie szydełkowe, ale nie tylko. Lubię do niej zaglądać, choć bariera językowa, póki co, jest nie do przeskoczenia, to z szydełkiem się nie dyskutuje :)
Dziękuję Ci Anno, za to wyróżnienie :)
Ostatnio napisałam tyle rzeczy o sobie, że dodanie czegokolwiek jest prawie niemożliwe ;)
A ponieważ Wszyscy jesteście cudowni, zatem nagrodę dedykuję Tym, którzy do mnie zaglądają. Kto chce, niech bierze i wkleja do siebie !
Witam nową obserwatorkę, to cud, że jeszcze ktoś nowy chce do mnie zaglądać i nie odstraszyłam nikogo tą jutą. Obiecuję, że następna praca na pewno nie będzie jutowa, troszkę zaskoczę, choć nie do końca :)
Pozdrawiam i do zaś :)
poniedziałek, 29 września 2014
Creative Blog Tour
Słowo się rzekło, doba minęła, zatem zapraszam Was ...
Podobnie tydzień temu usłyszałam te słowa od Basi - Zapraszam, a konkretnie - zapraszam do
Kim dla mnie jest Basia ?
Prowadzi bloga http://barbarahaft.blogspot.com/ i jest dla mnie kimś wyjątkowym. Zawsze odpowie na moje pytanie, znajdzie czas by wymienić korespondencję - rzecz jasna drogą mailową - takie czasy :) Na jej prace, mogłabym się gapić godzinami, szczególnie butelki, ozdobione techniką decoupage. Basia często bierze udział w kiermaszach, gdzie wystawia swoje przecudnej urody ozdoby świąteczne, subtelne karteczki na wszelkie okazje, obrazy, a na blogu dzieli się też swoimi sprawdzonymi przepisami, recenzuje przeczytane książki, pokazuje piękno polskiej przyrody . Najlepiej zajrzyjcie sami.
Dziękuję Ci za zaproszenie i za to, że spośród wielu, wybrałaś właśnie mnie :)
Creative Blog Tour
To projekt inny od wszystkich, które do tej pory widziałam w blogowym świecie, szczerze - to ja spotkałam się z nim po raz pierwszy. Dlatego bez większego zastanowienia i oporu, zgodziłam się. Dzięki niemu, mogę się dowiedzieć, jak mnie postrzegają inni. Na blogu, głównie pokazuję swoje prace, a dzięki projektowi mogę też napisać kilka słów sobie, a Wy macie możliwość to przeczytać :)
1. Nad czym obecnie pracuję ?
To nie jest takie proste pytanie. Bo ja nigdy nie robię, tylko jednej rzeczy, a wiele na raz . Żeby Was nie zanudzić, wymienianiem tego, co mam na tapecie, mój urobek na dzień dzisiejszy, wygląda tak
To tylko wełniane robótki, reszta sobie gdzieś tam leżakuje, wisi, suszy się, szyje, lakieruje i coś tam jeszcze. Co z tego wyjdzie ? Zaglądajcie na bieżąco na bloga . Zapraszam :)
2. Czym moja praca różni się od innych ?
W zasadzie uważam, że jest tak wielu zdolnych, fantastycznych twórców, że trudno się chwalić wyjątkowością. Są osoby, które osiągnęły mistrzostwo w jednej dziedzinie, ja niestety próbuję wszystkiego - wada, czy zaleta ? Jedno co ma miejsce na pewno, to jest to, że jestem perfekcjonistką , aż do bólu. Jak mi coś nie spasuje, potrafię rozwalić cała pracę, by poprawić taki drobiazg, jakiego nie jedna osoba, nie jest w stanie zauważyć, lub nie ma to dla niej większego znaczenia, dla mnie MA. Taka sytuacja równie dobrze może być zaletą, jak i wadą, zależy czy mówi to optymista, czy pesymista :)
3. Dlaczego tworzę i piszę bloga ?
Rękodziełem zajmowałam się od zawsze. Gdy inne dzieci bawiły się beztrosko na podwórku, ja beztrosko spędzałam czas na robótkach. Później, przez wiele lat, nie robiłam nic, co chciałam, tylko to, co musiałam. Były prace, jak mawiam - " na granicy rękodzieła ", jednak wynikały one z potrzeby, a nie z chęci. Potrzebą było uszycie ubrań, wydzierganie swetra, skarpet, szycie firan, zasłon, kapci ... Kolejne lata zajęła mi praca zawodowa. Przez ponad 15 lat malowałam figurki drewniane, po kilka, czasem kilkanaście godzin na dobę, na nic innego już nie miałam ani siły, ani ochoty. Teraz pracuję, ale robię zupełnie coś innego,mam dużo więcej wolnego i nienormowany czas pracy. I tak myślę, że teraz nastał czas, gdy to, co stłumione przez te " nierobótkowe " lata, tkwiło we mnie, uderzyło jakby , ze zdwojoną siłą . Do tego internet, czyli coś, z czym nie dorastałam, czego nie było w szkole, teraz daje mi wiele możliwości. Poznaję nowe techniki, chłonę je jak gąbka, choćby po to, by się sprawdzić, by móc powiedzieć, że też umiem. A dzięki blogowi, nie robię " do szuflady " i poznałam wielu fantastycznych ludzi, o których istnieniu nie miałabym zielonego pojęcia. Dziękuję Wam Wszystkim, za to, że jesteście ze mną :)
4. Jak wygląda mój proces tworzenia ?
Początkowo zamierzałam wkleić tu zdjęcie, ale stwierdziłam - nie mogę Wam tego zrobić :)
Wiecie co to oznacza - umówmy się - tzw. nieład artystyczny - no przecież nie napiszę, że burdel mam w koło ... no dobra, mam :) I co najgorsze, jak mam tak porozkładane, to wiem dokładnie, gdzie co leży, ale jak posprzątam, to szukam wszystkiego godzinami, no i czy warto sprzątać ? ;)
Celem Creative Blog Tour, jest poznanie nowych twórczo zakręconych osób.
Dla mnie miarą talentu, nie jest ilość obserwatorów, a człowiek i jego pasja.
Moje zaproszenia przyjęły Sabka i Efka
Z Sabinką znamy się już parę lat, stąd wiem, że jest niesamowicie zdolna i że to, co pokazuje na blogu, ani w połowie nie pokazuje jej prawdziwego talentu i możliwości. Do tego cudownie śpiewa. Ostatnio bardzo zajęta, gdyż wraz z zespołem ludowym, w którym występuje, sięgnęła po najwyższe laury w naszym kraju ! W ferworze tych wszystkich występów i zajęć, udało jej się wykonać fantastyczne prace, których ja w życiu nie zrobię. Jakie ? Zajrzyjcie na bloga, poszukajcie i zgadnijcie o czym mówię. Oto Sabinka w swoim stroju , w którym będzie reprezentować Polskę, na międzynarodowych występach, mam nadzieję, że wkrótce coś o tym wspomni :)
Drugą osobą, która przyjęła moje zaproszenie jest Efcia
Może i znamy się od niedawna, ale nadajemy na tych samych falach. Miłośniczka każdego koloru, pod warunkiem, że jest czerwony :) Fantastyczna ogrodniczka, zna nazwy roślin, nawet po łacinie i do tego potrafi je uchwycić w obiektyw, w sobie tylko znany sposób. Mistrzyni drutów i szydełka, domowy tapicer amator, a do tego z dokładnością księgowej potrafi przeliczyć wszystkie pikotki w obrusie :) Oto Efcia we własnej, uśmiechniętej postaci, a po resztę zapraszam na bloga :)
Jeszcze raz dziękuję Basi , za zaproszenie mnie do projektu i zapraszam na Jej bloga :)
Równie gorąco polecam Sabkę i Efcię koniecznie zajrzyjcie, bo na prawdę warto :)
Ode mnie na dziś, to tyle. Pozdrawiam i do zaś :)
Ps. Rysio też pozdrawia ;)
niedziela, 16 marca 2014
Dwa ...
Dla niektórych magiczną cyfrą jest 7, wielu uważa, że 13 przynosi pecha, osobiście nie należę do żadnej z tych grup. Rozsądek i nauka mi podpowiada, że magiczną cyfrą jest 2. Nie oznacza to, że szczęśliwa, czy nieszczęśliwa, pechowa, czy nie, po prostu życie, bardzo często funkcjonuje w systemie dwójkowym. Można tu przytaczać wiele przykładów, ale po co, sami wiecie, co występuje parami, choćby w budowie naszego organizmu ...
I jak tak patrzyłam, na tego bidnego zajączka, to stwierdziłam, że czegoś mu brak i tak powstała ona :)
Od razu się facetowi poprawił humorek :)
Sesja niestety znów wypadła w domciu, bo za oknem, sami wiecie ...Ciekawe, czy ktoś zauważy, czym się różni pani zajączkowa, oprócz oczywistych - koloru ciała, koloru i rodzaju oczu i niby rzęs obok nich i nie chodzi też o pochylenie brwi i sposobu wyszycia noska i o to, że wielkość minimalnie mniejsza ( grubość wełny inna ) też nie :)
Jakiś czas temu dostałam wyróżnienie od Sabinki z Blogerzaby :)
Pewnie się denerwujesz, że zignorowałam Twój awans, nic podobnego, ja po prostu wiecznie w biegu ...
A tu moje odpowiedzi
1.Przypadek czy przeznaczenie? Proszę uzasadnić odpowiedź.
Jedno i drugie, życiem rządzi przypadek, ale ten który jest nam przeznaczony.
2.Czy pamiętasz blog, który przeczytałaś po raz pierwszy w życiu?
Tak i długo zastanawiałam się, co z prowadzącą, bo nagle przestała pisać ...
3.Jakie zajęcie domowe lubisz najbardziej a jakiego nie znosisz?
Nie dzielę na takie które lubię, po prostu je robię, ale nie znoszę prasowania i akurat do tego, otwarcie się przyznaję :)
4.Co jest Twoją najgorszą wadą?
Trudno powiedzieć jednym słowem, musiałabym powiedzieć zbyt wiele, a tego nie chcę ...
5.Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?
Palant. Ciekawe kto jeszcze to zna i pamięta zasady :)
6.Jakie tematy książek najbardziej Cię interesują?
Oparte na faktach.
7.Czy wybrałabyś/ wybrałbyś się na daleką, zagraniczną wyprawę z plecakiem, czy wolisz wysoki standard?
Ani jedno, ani drugie.
8.Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
Bez.
9.Marzyć czy spełniać marzenia?
Jedno i drugie :)
10.Wakacje w ruchu czy na leżaku?
W ruchu.
11.10 minut po skończeniu tego postu co będziesz robić?
Myć naczynia :)
Bardzo dziękuję Sabinko, za to wyróżnienie, mam nadzieję, że moje odpowiedzi Cię zadowolą :)
A ponieważ mam problemy z wybraniem, kogo by obdarować, więc swoją nominację dedykuję Wszystkim, kto chce , niech bierze - z adnotacją, że to ode mnie :)
I to by było na tyle. Bardzo, bardzo dziękuję za życzenia z okazji moich imienin i za wszystkie komentarze. Pozdrawiam i do następnego :)
wtorek, 29 października 2013
Prezenty :)
W imieniu męża dziękuję pięknie za życzenia imieninowe. Dla zainteresowanych kosztami wyjazdu, bo dotarły do mnie takie pytania - auto na gaz - 4 pełne tankowania na 5 chłopa + 150 zł / osobę - koszt połowu na kutrze, w tym posiłek. Nie jest tak źle :)
Drugie podziękowania, to już moja bajka. Kochani, dziękuję za wszystkie miłe słowa, pod poprzednim postem. Ale, że jako stara baba, będę dostawać oceny celujące, to nawet nie marzyłam, bo za mojej kadencji, takich nie było, warto się uczyć. Pięknie Wszystkim Dziękuję :)
Mam czasowo ograniczony dostęp do kompa, przepraszam więc, że odpowiadam hurtem, co mam nadzieję, zostanie mi wybaczone :)
A teraz treść nowego posta.
Nie mam imienin, nie mam urodzin, a odbieram prezenty i to jakie :)
Wczoraj po powrocie do domeczku, czekały na mnie dwie przesyłki.
Jakiś czas temu wykonałam zabawki sensoryczne, okazało się, że moje prace zostały nagrodzone i właśnie wczoraj dotarł do mnie przecudnej urody aniołek, którego autorką jest Iwona Umińska - jedna ze sponsorek konkursu " Coś za coś ", bo stąd to wyróżnienie.
W realu jest jeszcze piękniejszy no i ma dodatki w moim ulubionym kolorku, nawet się moim córkom podoba, co jest najwyższą oceną - krytycyzm, mają we krwi - po mamusi :)
Druga paczuszka przyleciała od Teni . Jak widać, to jest podziękowanie ... za pewną drobną przysługę. Dziękuję Ci serdecznie, nie tak to miało być, ale się oczywiście bardzo cieszę, byłabym chyba nienormalna, gdyby było inaczej :)
I na koniec - w nocy wydziergałam połówkę bombeczki, takiej jak z poprzedniego posta. Chciałam Wam ją pokazać, jako ciekawostkę, bo jest jak w kawale, robię kwadraty, a wychodzą kółka :)
Drugie podziękowania, to już moja bajka. Kochani, dziękuję za wszystkie miłe słowa, pod poprzednim postem. Ale, że jako stara baba, będę dostawać oceny celujące, to nawet nie marzyłam, bo za mojej kadencji, takich nie było, warto się uczyć. Pięknie Wszystkim Dziękuję :)
Mam czasowo ograniczony dostęp do kompa, przepraszam więc, że odpowiadam hurtem, co mam nadzieję, zostanie mi wybaczone :)
A teraz treść nowego posta.
Nie mam imienin, nie mam urodzin, a odbieram prezenty i to jakie :)
Wczoraj po powrocie do domeczku, czekały na mnie dwie przesyłki.
Jakiś czas temu wykonałam zabawki sensoryczne, okazało się, że moje prace zostały nagrodzone i właśnie wczoraj dotarł do mnie przecudnej urody aniołek, którego autorką jest Iwona Umińska - jedna ze sponsorek konkursu " Coś za coś ", bo stąd to wyróżnienie.
W realu jest jeszcze piękniejszy no i ma dodatki w moim ulubionym kolorku, nawet się moim córkom podoba, co jest najwyższą oceną - krytycyzm, mają we krwi - po mamusi :)
Druga paczuszka przyleciała od Teni . Jak widać, to jest podziękowanie ... za pewną drobną przysługę. Dziękuję Ci serdecznie, nie tak to miało być, ale się oczywiście bardzo cieszę, byłabym chyba nienormalna, gdyby było inaczej :)
I na koniec - w nocy wydziergałam połówkę bombeczki, takiej jak z poprzedniego posta. Chciałam Wam ją pokazać, jako ciekawostkę, bo jest jak w kawale, robię kwadraty, a wychodzą kółka :)
I to by było na tyle. Pozdrawiam ze słonecznej i gorącej małopolski :)
czwartek, 12 września 2013
Różności :)
Od dawna " chodził mi po głowie " taki obrazek, który w końcu wczoraj udało mi się zrobić. Jak to zazwyczaj u mnie bywa, myślałam inaczej, zaczęłam robić inaczej, a wyszło jeszcze inaczej. Cóż, moja wyobraźnia płata mi figle, ale efekt końcowy nawet mi się podoba, a jak Wam ?
A później wyskoczył kotek, który tak bardzo mi się podobał. W środku było jeszcze coś, czego nie pokażę, żeby nie zdradzić tematu przyszłej pracy. Dziękuję Ci Danusiu :)
Witam nowe obserwatorki, cieszę się bardzo na widok każdej nowej osoby, która ma ochotę poświecić swój czas, by oglądać moje prace :)
I na koniec bardzo dziękuję, za wiele ciepłych słów, skierowanych pod córki i moim adresem, no i za pochwały Charliego :)
AAAAA skleroza nie boli, jeszcze zapomniałam. Dostałam kolejne wyróżnienie, tym razem od Iwonki
Pozdrawiam Cieplutko i do następnego :)
Następny zrobię na pewno i będzie to inna wersja, z oknem w roli głównej :)
Kiedyś nawlekłam sobie koraliki, co prawda teraz chciałam zrobić inny wzór bransoletki, ale jak już były nawleczone, to powstało takie proste coś i może w końcu będzie dla mnie :)
Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka, za wygrane wyzwanie na blogu Asi . To Wasza zasługa, że na mnie głosowaliście, za co pięknie dziękuję Wam, a Asi, za zorganizowanie zabawy i przesłanie słodkich upominków :)
Zaczynam świętować i będę się tym chwalić, a co :)
Dziś dostałam urodzinową przesyłkę od Anstahe. Najpierw serduszko się ze mną przywitało ...
A później wyskoczył kotek, który tak bardzo mi się podobał. W środku było jeszcze coś, czego nie pokażę, żeby nie zdradzić tematu przyszłej pracy. Dziękuję Ci Danusiu :)
Dzisiaj też dostałam przesyłkę od Joasi. Najpierw wymiankowe mitenki ( za moje frywolitkowe drobiazgi do chrztu ). Oczywiście Joasia stwierdziła, że jedna sztuka to za mało, więc wydziergała aż trzy :)
No i zaskoczenie, bo do tego dołączone były prezenty urodzinowe. Serwetka robiona na drutach, czego sama w " życiu Warszawy " nie zrobie, piękna xxx karteczka, kolekcjonerski naparstek i kilka przydasiów, jak widać na zdjęciu . Dziękuję Ci Joasiu, zaskoczyłaś mnie niesamowicie, co do jakości i do ilości. Teraz ja jestem do tyłu :)
I jeszcze karteczka urodzinowa od Janeczki. Dziękuję Ci za pamięć i piękne życzenia :)
Witam nowe obserwatorki, cieszę się bardzo na widok każdej nowej osoby, która ma ochotę poświecić swój czas, by oglądać moje prace :)
I na koniec bardzo dziękuję, za wiele ciepłych słów, skierowanych pod córki i moim adresem, no i za pochwały Charliego :)
AAAAA skleroza nie boli, jeszcze zapomniałam. Dostałam kolejne wyróżnienie, tym razem od Iwonki
Bardzo Ci dziękuje za uznanie. Ponieważ jest to takie samo wyróżnienie jakie dostałam i to w poprzednim poście, więc nie będę po raz kolejny pisać tego samego i tym razem, wyróżnienie to dedykuję Wszystkim :)
Pozdrawiam Cieplutko i do następnego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















.jpg)
.jpg)


