A nawet dwie luźne interpretacje, ale może po kolei.
Zacznę od Anulkowego BINGO , bo dawno ( niestety ) nie bawiłam się w kartkowanie, a tym razem chcąc wykorzystać nowy wykrojnik, prawie się wpasowałam, ponieważ Szefowa dopuszcza inne układy niż wzdłuż w szerz i na poprzek, to u mnie jest tak.
Moja luźna interpretacja to - listki, perełki i ażur ( w hostii ). To jak Anulka, zaliczone ?
Jeszcze tylko banerek i voila :)
Druga, chyba jeszcze luźniejsza interpretacja, to wyzwanie gościnnej projektantki w SZUFLADZIE.
W tym miesiącu temat jaki nam zaproponowała Asa_6niebo, to " Hej na krakowskim rynku ".
Moja praca wygląda tak.
Najpierw powstały 2, a później troszkę więcej :)
Jak by to uzasadnić. Jest laj ... konik, kolorek - nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z sukmaną :) guziczki są kolorowe, niczym cekiny w gorsecie, oczka koników są z koralików, no i ... przecież mieszkam pod Krakowem :) Koniki są breloczkami, jakie dzisiaj dostały dzieci na półkolonii w jednej z zabaw, w rozpoczętych właśnie feriach zimowych w Małopolsce.
Jeszcze tylko banerek i też pędzę do żabki :)
Na koniec dziękuję pięknie za miłe słowa, ale jak wspominałam w poprzednim poście, aniołek nie jest moim pomysłem ( niestety ). Znalazłam go na Pintereście, wklejam zdjęcie. Ja skorzystałam tylko z pomysłu agrafkowej spódniczki i kształtu szkrzydełek. Rodzaj, ilości koralików, sposób montowania są moim luźnym podejściem do tematu i tym, co znalazłam w przepastnych zasobach swoich pudełek :)
Dziękuję za liczne odwiedziny i każde miłe słowo, czytam je z uwagą i delektuję się bardziej, niż pączusiami w miniony czwartek :)
Pozdrawiam i do zaś :)
















































