nie gram w karty !
Miał być As i takie tam, a to zwykła blotka i to dzisiejszy post, powinie mieć tytuł wczorajszego. Moja wyobraźnia znów poszła się bujać, a rozum, to już nawet na oparach nie funkcjonuje ... Inna sprawa, że ja, jak coś robię, to muszę już teraz, natychmiast, bez ewidentnie wymaganych czasów oczekiwania, a są pewne rzeczy, których się nie da przeskoczyć. No dobra, moja praca, znów z zakresu juty, a prezentuje się następująco.
Najpierw zewnętrze z każdej strony.
Dorzuciłam zapięcie, taka drobna ozdoba, bo nie dość, że z juty, to już całkiem wyszedłby worek :)
Całość połączona skórą, więc dno też zrobiłam ze skóry, bo wiadomo, ono się najszybciej brudzi ...
i zaglądamy powoli do środka...
skarbów, strzeże zamek ... ewentualnie skrzętnie zakrywa burdelik, jaki zazwyczaj panuje w damskich torebkach :)
No i z boku kieszonka na co kto chce, ja zazwyczaj trzymam tam dowód rejestracyjny :)
I jeszcze raz rzut okiem na całość .
Gorąco witam nowe obserwatorki. Kto przybył, miałby chęć, a nie dostrzegł, zapraszam na trwające zapisy na moje CANDY :)
A teraz to już całkiem poważnie, daję sobie kopa na zapęd i dopóki nie wymaluję małego zlecenia, które od czasu do czasu dostaję, to mnie tu nie ma - robótkowo przynajmniej, bo wiadomo, nie byłabym sobą i wieczorkiem muszę luknąć, co też mi ciekawego napiszecie i co słychać na Waszych blogach :)
Pozdrawiam i do zaś :)
AAAAAAAAAAA dziękuję za bałwanki, a tak naprawdę, wszelkie pochwały należą się autorce projektu - info i przekierowanie w poprzednim poście :)