Moje prace

Moje prace

wtorek, 3 października 2017

Łzy Hioba


Przypadek sprawił, że moja nieinternetowa Marysia ( tak ją nazwałam jakiś czas temu i tak sobie funkcjonuje nadal ), pojechała na wycieczkę do Sandomierza. Tam, kolejnym przypadkiem, zauważyła coś pięknego. A że uparta baba jest i silnie dociekliwa, po nitce do kłębka i za chwilę gdzieś w ogrodach podziwiała tę oto roślinę, 





tam też wyczytała, że nazywa się ona Łzy Hioba, a  regionalnie nosi też inne nazwy, ale ta jest najbardziej popularna. I cóż dalej zrobiła  moja Marysia . Zaraz po powrocie wpadła do swojej sąsiadki, by ta w internecie wygrzebała wszystkie wiadomości na temat tej roślinki, no i zdobyła nasionka. Marysia dalej działała w konspiracji, by dopiero teraz jesienią, wpaść do mnie i pochwalić się,  jakie cudo udało jej się wyhodować. Konspiracja konspiracją, ale serducho u Maryjki miętkie, zatem obdarowała swą koleżankę, czyli mnie,  odpowiednią ilością koralików. Nazwa roślinki zobowiązuje, a że jakiś czas temu tworzyłam biżuterię, sporo półfabrykatów mi zostało, dlatego z otrzymanych nasionek zrobiłam sobie  prawie profesjonalny różaniec. 






Nasionka są darem i marzeniem dla każdego rzemieślnika. Otwór wewnątrz sam się tworzy, nie trzeba nic wiercić ani kombinować. Połysk na wierzchu sam wychodzi, więc nie trzeba lakierować. Kolory też same powstają i nie do końca wiadomo dlaczego takie a nie inne, więc przy tym majstrować też nie potrzeba. Nic, tylko tworzyć :)







Z braku innego, chwilowo dałam taki krzyżyk, jednak,  chyba, być może, raczej, na pewno,  zmienię ... ewentualnie po wysłuchaniu Waszego zdania na ten temat zostawię ( ? ) .


W tak zwanym międzyczasie dziabnęłam sobie sztalugę do prezentacji  karteczek, z braku których ( mam nadzieję chwilowym braku ), służy mi jako ekspozytor do prezentacji najnowszego dzieła.






Napisałam,  że różaniec prawie profesjonalny, a tak naprawdę jedyny ,  niepowtarzalny i bardzo się przyda w październiku. Jak mało kiedy,  jestem z siebie dumna :) 

Dziękuję Wam pięknie za liczne odwiedziny na moim blogu, wszystkie  komentarze i cudne życzenia z okazji " święta lasu ". Pozdrawiam cieplutko i do zaś :)
Wasza BB :)

54 komentarze:

  1. Miałam tę roślinę przez kilkanaście lat, obdarowałam mnóstwo koleżanek jej nasionami, niestety w jednym z sezonów w ogóle nie urosły:( Skończyła się moja przygoda z Łzami Hioba, a szkoda, bo to rzeczywiście wspaniały materiał na różne ozdoby.
    Wspaniały różaniec stworzyłaś!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja ją poznałam dopiero dzięki mojej Marysi. Chciałabym spróbować jej uprawy, na małą skalę oczywiście. Zobaczymy co z tej chęci wyjdzie :)
      Uściski :)

      Usuń
    2. Na pewno Ci się uda, tylko nie popełnij mojego błędu, zawsze zostaw sobie trochę nasion w zapasie.
      Spokojnej nocy:)

      Usuń
  2. Przepiękny ten różaniec. Te nasionka są rzeczywiście niesamowite. Jak masa perłowa. W dodatku będzie Ci zawsze przypominał o Twojej sąsiadce:)
    Mi się z tym krzyżykiem podoba. Ja bym zostawiła tak jak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są śliczne i mają w sobie coś.
      Nad krzyżykiem pomyślę 😁

      Usuń
  3. Przyznaję, że nie słyszałam dotąd o takiej roślinie. Różaniec jest piękny i oryginalny, ja bym krzyżyka nie zmieniała, ten jest pełen treści i dobrze współgra z tymi wymownymi nasionkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Ty nie słyszałaś ? Zaskoczyłaś mnie. W kwestii krzyżyka, jak taki autorytet mowi że współgra ... chyba mnie przekonałaś. Pozdrawiam 🌼

      Usuń
  4. Bozenko, nie przestajesz mnie zadziwiać.....
    Pierwszy raz słyszę o takiej roślinie
    Tak cudnie wykorzystałaś te "paciorki" ....
    muszę poszukać takiej roślinki. U mnie w ogrodzie dużo miejsca, na pewno znajdzie się dla niej miejsce....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu nasionka dostępne bez problemu, sama też będę zamawiać. Możesz je posadzić w rzędzie, albo w pojedyńczo rosnące kępy. Życzmy sobie powodzenia w uprawie ❤

      Usuń
  5. Też jestem zaskoczona że to nasionka roślinki o której nie słyszałam . Masz piękny niepowtarzalny różaniec. Krzyżyk bym zostawiła, pasuje do całości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba popytać Hanię, taka ogrodniczka powinna ją znać, sama jestem ciekawa. Jak widać, uczymy się całe życie 😁
      Buźka

      Usuń
  6. Taka niepozorna roślina wydała tak piękne owocki :-D Śliczny i oryginalny różaniec ,mnie też ten krzyżyk do niego pasuje :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepozorna, bo to " zwykła " trawa. Postawiłaś kropkę nad " i ", krzyżyk zostaje 😁

      Usuń
  7. piekny rożniec , nic nie zmieniaj

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam,że sobie z nas żartujesz i że to są koraliki,a tu koleżanki piszą ,że nasiona:)no muszę uwierzyć na słowo:)))cudne są,a o takiej roślinie w ogóle nie słyszałam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, jakoś mi ostatnio nie do śmiechu 😕

      Usuń
  9. Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiej rośliny. Przepiękne ma nasiona. Też chciałabym taki dar otrzymać.
    Rózaniec rewelacyjny, oryginalny, niepowtarzalny, jedyny. Krzyżyk bym zostawiła taki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w Klubie niewiedzących. Czyli co, sadzimy ???

      Usuń
  10. Paciorki różańca osobliwe,to i krzyżyk może być nietypowy,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne spostrzeżenie. Dziękuję Iwonko. Też pozdrawiam.

      Usuń
  11. Jaki fajny różaniec! A ma jakiś zapach? Nie zmieniałabym tego krzyżyka. Ten, którego użyłaś kojarzy mi się z ruchem oazowym, w którym kiedyś działałam i mam sentyment do niego. Ta roślinka pewnie wyrosłaby na Orawie, bo za krótki okres wegetacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być NIE WYROSŁABY, ale zeżarło mi zaprzeczenie.

      Usuń
    2. Myślę, że przy odrobinie uporu by wyrosła. To jest trawa i nie potrzebuje jakiś specjalnych warunków oprocz słońca. Nasiona przygotowujesz wczesniej w domu, a wysadzasz jak pomidory, po zimnych ogrodnikach. Jak rosną u Ciebie pomidory, to i ona wyrośnie 😁

      Usuń
    3. No właśnie problem jest taki, że pomidory często wymarzają (nawet te pod folią lub w przydomowych szklarenkach).

      Usuń
    4. Ja bym zaryzykowała, najwyżej stracisz kilka złotych za nasiona + przesłanie, nie będzie nasion, ale będzie kępa ozdobnej trawy :)

      Usuń
  12. Nie znałam tej rośliny, robi niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie widziałam, a teraz nagle widzę wszędzie, albo roslinę, czyli trawę, albo wytwory z jej nasion. Masz rację, robi wrażenie.

      Usuń
  13. Niesamowite. Piękne , naturalne ziarna i jaki cudowny różaniec.
    Ciekawa jestem czy ziarenka nie będą się kurczyły czy kruszyły z czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ziarenkami, a właściwie z nasionkami, albo raczej z ich osłonkami, bo właściwe nasionka są w ich wnętrzu, nic się nie dzieje. Rzekłabym nawet, że szlachetnieją, widzialam różaniec po 3 latach użytkowania, wygląda cudnie.

      Usuń
  14. Czesc,widziałaś różańce od SS benedyktynek robione z"łez Maryji"? Wyglądają podobnie albo tak samo,ze zdjęcia trudno powiedzieć. Jak ma być nie powtarzał nie,to zostaw ten krzyżyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są te same, inna nazwa tej trawy, to właśnie Łzy Maryi 😁

      Usuń
    2. Aaaa skleroza, nie widziałam tych od SS Benedyktynek, ale widziałam inny.

      Usuń
  15. Super dzieło stworzyłaś. Ja taki różaniec mam od Kamedułów. Nie wiedziałam, że to z takiej rośliny można go zrobić. Pozdrawiam Bożenko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przypadkowo zrobiłam różaniec, obejrzałam w sieci co z tego można zrobić i najbardziej " przypadł mi do gustu ". Gorące uściski Alinko ❤

      Usuń
  16. Bożenko! Pierwszy raz słyszę o takiej roślinie, Teraz już wiem z czego jest różaniec zrobiony :-) - A Twój różaniec jest super, Wygląda jak kupny, Ja bym krzyżyk zmieniła - Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i teraz już nie wiem, zostawić, czy zmienić ? Może jak zdobędę inny, to po przymiarce podejmę ostateczną decyzję. Dziękuję Krysiu i też pozdrawiam 😁

      Usuń
  17. Bożenuś, ale sobie cudny różaniec sprawiłaś. W życiu bym nie powiedziała, że to z rośliny, niesamowity efekt. Co do krzyżyka, to ja bym chyba jednak dała inny, bo ten mi coś do niego nie pasuje (ale to rzecz gustu). Ładny jest, ale bardziej bym widziała przy tym różańcu jakiś "delikatniejszy". Jeszcze nie wierzę, że to z roślinki i nawet nie lakierowany.... cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyżyk już zmieniony, choć nie wykluczone, że zmienię jeszcze raz, bo teraz mały wybór. W październiku jest dużo konkursów na różańce, dzieciaki robią w szkołach stąd chwilowe braki.

      Usuń
  18. Bożenko masz prawo być D U M N A !!!!Coś nieprawdopodobnego!!!!Super!!!Nawet nie wiedziałam o tych łzach!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiedziałam, uczymy się całe życie. Buźka :)

      Usuń
  19. Ja też nie słyszałam o takiej roślince. A tu w dodatku jeszcze te nasionka od razu "przewiercone". Faktycznie na różaniec idealne. Co do krzyżyka, to jest bardzo oryginalny i pasuje do nasionek. Natomiast ja bym zmieniła łącznik - medalik z Matką Boską, według mnie jest trochę zbyt filigranowy. Mam jeszcze sporo różańcowych półfabrykatów, jak tylko udałoby się nam znowu spotkać to mogę Ci coś podrzucić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łącznika nie mam innego, ten jest z jakiejś starej niekompletnej " 10 ", stąd jego wielkość. Następnym razem umawiamy się gdzies same, a nie w związku z jakimiś wystawami, bo czasu brak, by swobodnie pogadać :( Proponuję po środku, czyli na kawie w Wieliczce :)

      Usuń
  20. Super jest ten rozaniec,o takiej roslince nie slyszalam,krzyzyk bym zmienila na delikatniejsze,ale to tylko moje zdanie,pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Jednak już zmieniony :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Jak zawsze zdolna dziewczynka :) Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz zdolna, Ostatnio często się łapię, że w kuchni często analfabeta, skleroza, czy jednak brak wiedzy, a wydawało mi się ...
      Cmok jak smok :)

      Usuń
  22. Poruszający wpis i daje do myslenia..

    OdpowiedzUsuń
  23. niesamowite!
    patrząc na poprzedni post byłam przekonana, że to najprawdziwsze koraliki ( plastikowe znaczy ;) )
    a tu takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kobieto Talentów Niezliczonych! gdybyś nie napisała, że to nasionka - uznałabym je za koraliki :) bardzo pomysłowe wykorzystanie, a wykonanie samo w sobie - rewelka!

    OdpowiedzUsuń