Moje prace

Moje prace

środa, 26 lipca 2017

Czyżby już jesień ?


Gdy wyszłam na chwilę do ogrodu, zobaczyłam lecące liście z drzew ...
Od razu pojawiły się biedroneczki, widok był niezmiernie ciekawy, dlatego chwyciłam aparat i pstryknęłam kilka fotek.






No dobra z tą jesienią to na szczęście ściema. Tak naprawdę znajoma poprosiła mnie o wykonanie ozdobnych łapek kuchennych w kolorze zielonym. Od razu skojarzyłam to z listkami, bo to taki bezpieczny wzór. Nie znam kuzynki mojej znajomej, więc nie wiem, czy taki np. żabol będzie się gustownie prezentował w dopieszczonej stylowej zielonej kuchni :)
Najpierw zrobiłam ten z lewej, a że wydawał mi się ciut mały, to dorobiłam tego z prawej ...






jeszcze raz każdy solo ...










znów wszystkie razem ...











i teraz parami i z biedronkami :)










A Wam które podobają się bardziej ? A może wcale się nie podobają ?
Chętnie usłyszę Wasze zdanie :)

Za  to teraz,  dla odmiany, zaserwuję mój kuchenny ekshibicjonizm. SPOKOJNIE ! Nie zwariowałam, nie uciekać, nie mam zamiaru latać po kuchni na golasa i straszyć porządnych ludzi, jednak obnażę z siebie  co nieco ...
Perfekcyjną Panią Domu raczej nie jestem, co jednak nie znaczy, że lubię zarastać brudem.
Jak nie mam czasu, to w domu żywioł, robię wszystko w biegu i tylko to co muszę, później niestety trzeba nadrobić.
Czasem więc moje gary wyglądają tak ...






Są różne środki, włącznie z chemią niemiecką, ale żrące toto i kosztuje sporo, albo rysuje powierzchnie, a tu całkiem niedawno dowiedziałam się o pewnym niedrogim naszym polskim cudzie, znanym od lat, jednak takiego jego zastosowania, przynajmniej ja, nie znałam.
Może najpierw pokażę dno gara po niespełna 5 minutach czyszczenia ...






pozostałe przebarwienia są oznaką użytkowania przez lata, bo gar ma już "  swój rozum ".  Ten cudowny środek,  to denaturat. Z łatwością usuwa wszystkie tłuste naloty w piekarniku, na okapie, czyści kafelki, krany, kuchenkę, szafki na zewnątrz, czyli wszędzie tam, gdzie kuchenne osady czynią największe spustoszenie, denaturat  czyni cuda :) Jedno co wiedziałam i co podpowiem - jak Wam dziecko popisze długopisem na skórze, skaju ( meble, tapicerowane drzwi ) to denaturat to usunie - UWAGA - trzeba zrobić próbę, by nie zedrzeć koloru, bo nieraz producenci wciskają kit, że to skóra, kto się nie zna, to naprawdę są cudowne podróbki, a później okazuje się,  że to tylko eko skóra. Nie chciałabym, aby mnie ktoś ścigał później po wsi, za takie porady, że długopisowa krecha wyglądała ładniej niż wytarta farba  po denaturacie ... Z tłuszczem i innymi kuchennymi brudami rozprawia się obłędnie, polecam i przypominam o zachowaniu ostrożności, bo to środek łatwopalny, żadne równoczesne gotowanie i sprzątanie  !
A może któraś z Was ma swoje sposoby na ułatwienie sobie życia i zechce się nimi podzielić, chętnie zaadoptuję i nie omieszkam wykorzystać :)

Na koniec Wszystkim Aniom, Anulkom i Aneczkom w dniu imienin,wszystkiego co najpiękniejsze, a do życzeń dołączam kwiatki z mojej rabatki :)





Pozdrawiam cieplutko i do zaś :)
Wasza BB :)

39 komentarzy:

  1. Bożenko! Bardzo Śliczne uchwytki, Mnie się lepiej podobają te cieniowane. Ja mam takie listki tylko białe i są podkładkami pod szklankę, A do garnków mam taką pastę , Bardzo ładnie czyści - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam pastę, ale nie do wszystkich moich garnków się nadaje.
      Dzięki za listki, teraz chyba skłaniam się ku cieniowanym, choć na początku miałam do nich zastrzeżenia :)
      Też pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. Oba listki fajne. Do kompletu dorzuciłabym brązowy:)
    Z tym denaturatem dobry patent. Muszę zobaczyć czy mają go w polskim sklepie:)
    PS. Kwiaty piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoracje kobitka ma w zieleni, ale nieźle kombinujesz :)
      Już widzę rozszerzone źrenice sprzedawczyni, jak pytasz o denaturat, widok bezcenny :) :) :)

      Usuń
  3. Ja Bożenko wolę Twoje gładkie listki:) Z biedronkami im do twarzy. Sposób z denaturatem godny uwagi. Ja mogę polecić na tłuste plamy sodę i wodę utlenioną, też pięknie "doczyszcza". Do sody dodajemy wody utlenionej, tyle aby uzyskać gęstą papkę. I tym czyścimy zabrudzone powierzchnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, te gładkie są delikatniejsze i bardziej się wkomponują w całość 😁
      Sodę też używam, ale samą albo z octem o połaczeniu z wodą utlenioną nie wiedziałam. Dzięki.Jeśli chodzi o denaturat, to nie śmieci tak jak soda, sam znika, a sodę trzeba posprzątać, więc nie wszedzie jej używam 😁
      Uściski😁

      Usuń
  4. Oba rodzaje łapek-listków pierwsza klasa! Nie będzie monotonii w kuchni. Pozdrawiam wakacyjnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, będzie sobie mogła dziołcha zmieniać wedle uznania😁 Uściski 🌼

      Usuń
  5. Świetne są te listki nie tylko jako łapki ale to przecież mogą być też serwetki. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to z założenia są serwetki, mają fajny kształt i dlatego zrobiłam z nich ozdobne łapki :) Też pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ja optuję za jednolitymi, tyle że dla mnie jako łapki za cienkie, muszę mieć szyte. Ale jako ozdoba kuchni, dlaczego nie :) Pięknie wykonane, wiadomo.
    O takim plusie denaturatu nie wiedziałam, fajnie się dowiedzieć. Oj też musiałabym się zabrać za gary ... ale, no właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zaprzyjaźnić się z denaturatem, u mnie teraz stoi sobie flasia na honorowym miejscu ... pod zlewozmywakiem :)
      Ozdobne, tylko ozdobne, bo łapka to musi być solidna !

      Usuń
  7. O proszę taki zwykły denaturat a jakie fajne zastosowanie, i popijesz i posprzątasz hi hi :) Listki są śliczne i to w obu wariantach kolorystycznych. A tak serio to u nas o d 2 dni rzeczywiście jest jak jesienią. Ciemno, ponuro, leje deszcz i trzeba sie cieplej ubrać bo wieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mówisz, że dla Tych, co to nad morzem chcieli wypoczywać to niefajna perspektywa ? Szkoda, że to nie ja,bo dla mnie każda pogoda nad morzem jest fajna, byleby mnie tylko nie zwiało w otchłań oceanów :)
      Denaturat to takie 2 w 1, albo i więcej ;)

      Usuń
  8. no toś pojechała z tą jesienią:)))za oknem też prawie jak jesień:)a na targu nawet wrzosy już sprzedają:))łapki fajne obie:)
    ja niedawno zaczęłam stosować sodę do prania białych rzeczy:)super wybiela:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, to byłam pierwsza z tą jesienią 😁 W sodzie od dawna piorę firany w tym celu kupuję ją w kilogramowym opakowaniu w zabójczej cenie 6 zł, bo te małe sklepowe są za tanie 😠

      Usuń
  9. Łapki są cudne :) Znam ten wzór , ale o takim wykorzystaniu go nie pomyślałam !
    Bardzo dobry jest też ocet na zabrudzenia muszli ...wystarczy go zagotować, namoczyć octem ręczniki papierowe i obłożyć nimi w środku muszlę klozetową , zostawić na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór jest stary jak świat, dziergalam takie jeszcze w poprzednim stuleciu, o kurde, jak to brzmi 😱 Jako łapki zrobiłam po raz pierwszy.
      Dzięki za octową poradę u nas woda twarda, to kamienny osad powstaje bardzo szybko.
      Pozdrawiam 🌼

      Usuń
  10. świetne te listki , oba mi się podobają ale chyba ten cieniowany bardziej . Denaturat mówisz... gdzie to teraz można kupić??????? I czy jeszcze to produkują ??
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkują, sama kupowałam teraz, jak się dowiedziałam o cudach jakie czyni. Zwkly sklep chemiczny tzw Drogeria z dawnych czasów 😁
      Buziaki❤

      Usuń
  11. Dobrze, że z tą jesienią to ściema, bo pogoda u mnie wybitnie jesienna (leje i wieje). Listki wyglądają pięknie. Kwiatki z rabatki też są śliczne i bardzo dziękuję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No podobno na północy tak niesympatycznie, zatem ciut naszego południowego słoneczka podrzucam 😁

      Usuń
  12. Bożenko, piękne podkładkowe/łapaczkowe/serwetkowe listki - bo przecież każda z funkcji może im być przypisana:) Pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz, we wszystkich tych wcieleniach serwetki prezentują się cudnie 😁
      Też pozdrawiam 😁

      Usuń
  13. Łapeczki listeczki swietne. Do mnie bardziej przemawiaja zielone, całkowicie zielone, choc to kwestia gustu, o ktorym sie nie dyskutuje. Dzieki za info o dobroczynnym wplywie denaturatu na gary. Nie wiedziałam. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wpadam w samozachwyt, bo już oba mi się podobają. Denaturat czyści prawie wszystko, szkoda ze nie sam, jednak ciut trzeba mu pomóc 😁
      Ciepełko podsyłam ❤

      Usuń
  14. Listkowe podkładki świetne, szczególnie te cieniowane. Nie wiedziałam, że denaturatem można tak fajnie doczyścić gary i inne zabrudzenia. Ja czasem stosuję sodę z octem, lub solą........też fajnie czyści. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim poznałam magię denaturatu, tez tak czyściłam, teraz tylko denaturat w użyciu 😁
      Uściski🌼

      Usuń
  15. Super serwetki(łapki). A w górach już jesień??? Do kabin prysznicowych też by się nadawał denaturat?bo ocet fajnie myje ale zapach nie bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czyści krany i kafelki to pewnie tak, ale nie próbowałam, bo ja wannowa panienka jestem😁 Wyczytałam gdzieśze płyn do plukania prania dobrze usuwa osad z kabin, nie sprawdzałam, zapach bedzie na pewno lepszy 😁

      Usuń
  16. Bożenko super łapki zrobiłaś,dla mnie obie wersje są śliczne,kiedyś z tego wzoru robiłam świecznik,ale łapki też super pomysł,może sobie machnę takie jak znajdę trochę wiecej wolnego,na ten czas mam zajęcia z moimi wnuczkami 😄 ale to są bezcenne chwile 😍
    Ja ostatnio używam sodę do wszystkich takich prac czyszczących i jestem zadowolona z efektów 😃
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie zielenie ładnie się ze sobą komponują i pomysł z wzorem liści na łapki jest super. Biedronka ożywia całość. W stylowej kuchni wszystko to będzie pięknie wyglądało.Kiedyś denaturat był w każdym domu i nawet nie wiedziałam,do czego służył,a przecież nie było takich środków czyszczących,jak teraz.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Te listki zawsze będą mi się kojarzyć z dzieciństwem, bo moja Mama takie serwetki wyszydełkowała i długo były używane w naszym domu.
    Dzięki za pomysł z denaturatem. Właśnie jestem po podjęciu decyzji o generalnych porządkach kuchennych, więc mi się bardzo przyda.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja jesień jest cudowna. A jutro kupuję denaturat- dzięki, bo stare gary od gazu w opłakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sliczne łapki. Nie pomyślałabym, że listki można użyć jako łapki. Bardziej podchodzą pod serwetkę, ale dlaczego nie? No, nie?obie wersje mi się podobają😃

    OdpowiedzUsuń
  21. "łapki" iście ozdobne! raczej gara bym nimi nie łapała...ale dekoracje na pewno robią! :)

    ciekawe czy ten denaturat na nierdzewki działa...ciągle nie moge czajnika "doprać"...i co chwila kupuje nowy... bez sensu...

    OdpowiedzUsuń
  22. widzę, że sporo mnie ominęło u Ciebie :) już nadrabiam zaległości :)

    podkładki świetne i ten akurat motyw kusi mnie już od pewnego czasu; w Twoim wykonaniu kusi jeszcze bardziej :)
    świetne kolory, a wariant cieniowany - rewelka!

    co do dentaturatu - polecam go w towarzystwie tetrowej pieluchy do szyb i luster; odkąd spróbowałam za radą znajomego szklarza nie wyobrażam sobie już innego mycia okien :) połowa energii zaoszczędzona i zero smug.

    OdpowiedzUsuń