Moje prace

Moje prace

niedziela, 10 stycznia 2016

TUSAL 2016 - odsłona 1


Odwiedzając Wasze blogi, czasem trafiałam na posty z podobnym tytułem ( inna data ).  Docierałam do zasad tej zabawy, by w kolejnym roku  ... znów przegapić termin  zapisów. OMC ( o mało co ) w tym roku byłoby podobnie. Ale - prawie rzutem na taśmę - zdążyłam. Tegoroczną zabawę,  prowadzi PROMYK  :-)

Jeden z punktów zabawy mówi, żeby ozdobić słoiczek w sposób, który jest bliski naszej pasji . Hmmmmm, wybór był trudny, bo jak wiecie, robię różne rzeczy,  jednak w tym momencie mogłam niewiele. Co zatem wymyśliłam ? Popatrzcie i oceńcie sami.







Nikt nie mówił, którędy słoik ma być napełniany i jak ma stać. Zatem potraktowałam go odwrotnie, bo u mnie nic nie może być takie proste i oczywiste :)







Zapewniam, że to nadal jest słoik, na dowód dorzucam jeszcze kilka zdjęć.












Tutaj,  to wygląda,  jak by siedział na nocniczku, a niech tam sobie siedzi :)


















Zaskoczyłam podejściem do tematu ?  Miś w szaliku, bo mamy odsłonę zimową. A że już ciut późno, zatem jakość zdjęć jest,  jaka jest, za co z góry przepraszam. A może jednak z dołu ...  najpierw były zdjęcia, a teraz przeprosiny za dyskomfort ;)

Justynko, jeśli całość nie spełnia wymogów zabawy, proszę o krytyczne uwagi, zdążę jeszcze w wymaganym czasie,  zrobić coś innego. Chciałam się nie spóźnić z datą nowiu, co niniejszym mi się udało.  Jeśli jest w porządku, to zrobię nowe zdjęcie, w świetle dziennym i podeślę w stosownym terminie.

A teraz i Was proszę o wyrażenie swojego  zdania na ten temat, oczywiście  jeśli jest ktoś chętny  :)

Dzięki za ocenę mojego pudełeczka. Może kiedyś pobawimy się razem ?
Pozdrawiam i do zaś :)



59 komentarzy:

  1. Kompletnie mnie zaskoczyłaś. Skąd Ty bierzesz takie fajne pomysły. Słoik miś, czy miś słoik jest po prostu fenomenalny. Oż jaka fajna skrytka na cudeńka. Nikt się nie domyśli co w sobie kryje misio. No jestem zakochana w tym misiaku słoiku. Cudnie. Buziaczki i serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, kiedyś w pewnej zabawie przydasiowej, wymyśliłam słoik sówkę, nazwaną przeze mnie Wojtusiem ( na blogu jest kursik ) Przyznam że chciałam zrobić własnie Wojtusia, ale jakoś głupio był mi powtarzać to, co już było, więc wymyśliłam misia :)
      Buźka :)

      Usuń
  2. No super, misio na nocniczku, ale się ubawiłam, cudny jest.Zarąbiste masz pomysły :) Buziaczki wielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz, że nie wygląda jak na nocniku :)
      Cmok jak smok :)

      Usuń
  3. Bożenk słoiczek jest odlotowy , znaczy się misio na słoiczku jest odlotowy , a ułożenie do góry nogami sprawia że mam głupie skojarzenia bo on wygląda dokładnie tak jak by siedział ..... no umówmy się na śmieciach.
    Jak dla mnie gość jest w dechę i pasuje mi do niego imię mojego bałwanka czyli Feluś.
    Co do samej zabawy... no cóż są gusta i gusta, .. mnie jednak mimo wszystko nie bawi pokazywanie moich śmieci i to akurat w dniach nowiu. Ale oczywiście to zabawa i bawi się kto chce - ja akurat nie chcę :-)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ustawienie do góry nogami, pokazuje gdzie on ma te śmieci ... znaczy się głęboko w poważaniu ;) Feluś jak najbardziej, czuj się matką chrzestną :) A co do zabawy, wiesz co mnie zachęciło ? To że jest całkowicie bez sensu, no bo na co komu cudze śmieci :)
      Gorące uściski :)

      Usuń
  4. Ale rewelacyjny pomysł.Mam nadzieje że Twój misiaczek spełnia wymogi zabawy.Podziwiam pomysł i wykonanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło na to, że spełnia. Dzięki i też pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Bożenko pomysł miałaś przedni.Zanim przeczytałam posta myślałam,że zrobiłaś "zabaweczkę".Dopiero po przeczytaniu całości-uśmiałam się do łez-SUPER!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa, że miewam lepsze dni ;)
      Gorące buziaki :)

      Usuń
  6. Bożenko, ja myslałam, ze Ty teraz leżysz na kanapie z Twoją chorą rączką do góry i nic nie robisz, a u Ciebie dzieje się więcej niż poprzednio. Pomysł cudny, wykonanie jeszcze lepsze. Jesteś Bożenko lepsza niż pomysłowy Dobromir.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałaś mnie kiedyś leżącą ?
      Wiem, nie mów, że mnie wcale nie widziałaś, tu idzie o przenośnię :)

      Usuń
  7. No i Bożenko dowiedziałyśmy się, że mamy kiepski gust. Ale co tam, nie będziemy się przejmować malkontentami.;) Jak dla mnie misiek jest bomba, tylko jak ty będziesz pokazywała, ile ci śmieci przybywa?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, nie wszyscy lubią się babrać w cudzych śmieciach i to akurat rozumiem :) A do pokazów, zajrzymy mu z aparatem jakby w d *** :) Dzięki za akceptację :)

      Usuń
    2. Wszystko się zgadza, ale swoją niechęć można wyrazić bardziej grzecznie, czyż nie? Nie obrażając przy tym innych. Ale nie o tym chciałam: Bożenko, głosować mogą wszyscy, niezależnie, czy bawili się wcześniej w TUSAL, czy nie.:)

      Usuń
  8. ale super zrobiłaś ten słoiczek, misiej jest przefajny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. hi hi! Ależ słodziak! Świetnie wymysliłas, jetem zachwycona Twoim misiem i całym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam znaleźć lepszego słoika,jestem pewna że miałam taki w kształcie bardziej zbliżonym do brzuszka misiaka i obyłoby się bez nocniczka, ale za to jest weselej :)

      Usuń
  10. wygląda jakby siedział na nocniczku, pomysł fajny, tylko nitek nie będzie widać przez brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez brzuszek nie, ale pod brzuszkiem tak :)

      Usuń
  11. Rewelacyjny pomysł! takie cuda tylko u Ciebie:)
    Odpowiadając na Twoje pytanie, Bożenko - nie ma wymogu, że musi być na słoiczku napis: TUSAL ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, bo jak by mi przyszło haftować na szaliczku, to chyba by misio odpadł z zabawy ... Dzięki, za to Twój słoiczek, jest bardzo elegancki. Zaraz pędzę do innych zobaczyć jakie śliczności powstały :)
      Też pozdrawiam :)

      Usuń
  12. ha ha ha :D fajny pomysł :) a misiu jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bożenko, czasem oglądałam ten pomysł ze ścinkami i niteczkami, ale mi się zawsze zdawało, że to o pełnię chodziło nie o nów :)Ale co tam, ja tyko podziwiałam te wszystkie słoiczki. A teraz Twój również mogę podziwiać i wydaje mi się, że jest jedyny i niepowtarzalny :) Ale, wiesz, na Twoje możliwości robótkowe, to Ty chyba za mały słoiczek sobie wzięłaś. No chyba, że tam tylko niteczki będą :)
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efko, na pewno nów. Ja, któraś już z kolei organizatorka zabawy, ci to mówię. :)

      Usuń
    2. Ewuś, jak bym miała wszystkie swoje robótkowe śmieci zbierać, to musiałabym chyba kontener obdziergać i to nie ten najmniejszy, to pewnie zrobiłabym dinozaura :)

      Usuń
    3. Promyku, jak Ty tak mówisz, to tak być musi :)

      Usuń
  14. Ten miś jest po prostu fantastyczny! Nawet mi nie przyszło na myśl, że można wyczarować takie cudo wykorzystując słoik. To jest po prostu dzieło sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam z niego dumna, dopóki nie przeczytałam komentarza od Anonimki, jasny gwint !

      Usuń
  15. Pomysł w Twoim stylu. Do d...ki mu będziesz śmieci wkładać? Pamiętam podobne misie nakładane na butelki(góra do góry),robione były z plastikowego i szeleszczącego czegoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurtka na wacie, nie pamiętałam tych pudelków, dopóki mi nie przypomniałaś, no musiałaś mi zepsuć całką frajdę mojego inteligentnego pomysłu ... A to szeleszczące, to były po prostu woreczki foliowe tylko łapkami były pompony, ja tego nigdy nie robiłam, bo mi się nie podobało, ale nawet na rynku tym handlowali.

      Usuń
    2. Nie miałam zamiaru nic psuć, tamte były koszmarne,ale nadawały się do poznawania przez dotyk dla dzieci(teraz taka moda). Chodziło mi o to,że tamte to były"góra do góry" a te są "góra do dołu". Takie skojarzenia prlowskie.

      Usuń
  16. Słoik-Miś superowy. Nawet by mi do głowy nie przyszło tak ubrać słoiczek :-) Jak dla mnie rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję pomysłu!!!Pomysł miałam podobny...,ale zwyciężyła "niespodzianka" ;)Dodam,że dla mnie to nie są śmieci,wykorzystam je jeszcze...,po co ciąć nową mulinę ;)Super!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bożenko ja bym tego misiaczka przyodziała na słoik z miodem i nazwała Kubuś na cześć słynnego Puchata .
    Widywałam tą zabawę wiele razy ,do tej pory nie wiem po co pokazywać te resztki,ale grunt ,że dziewczyny tym się bawią i jest im dobrze.
    Mnie taki słoiczek nie starczyłby nawet na jedno podejscie ,ale może na te niteczki to i pomysył jakiś jest.
    Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz już dzisiaj ode mnie największą ilość punktów za słoiczek .

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny misio :-) Fantastycznie ubrałaś swój słoik :-) Bardzo mi się podoba Twój pomysł.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam, że już mnie raczej nie zaskoczysz totalnie... Cóż - myliłam się. Misiaczek słoikowy - rewelacja. I jeszcze sowa mnie zaintrygowała. Muszę ją znaleźć i zrobić, bo moja chrześnica jest wielka fanką wszelakich sówek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, mi też bardzo się podoba misio-słoik i tak mu się przyglądam, i przyglądam , i zastanawiam jak by wyglądał z odkręcaną głową :) (bo jak wygląda z odkręcaną d*** to już wiem :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale genialny pomysł! super misiaczek :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale się uśmiałam :D Pomysł rewelacyjny, ujęcie tematu że tak powiem "od d..y strony" hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  25. No nie wytrzymam, ten misiaczek ma resztki w... z tyłu! Super!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pomysł karmienia misia kawałkami włóczki jest dosyć zaskakujący ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że sam miś wykonany jest z włóczki to staje się to zupełnie oczywiste :)
    Miś jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Skąd Ty kobieto bierzesz te pomysły? Słoiczków tusalowych naoglądałam się w sieci co nieco, ale to były zwykłe słoiki, tylko ozdobione. A tu masz - misiek i w dodatku karmiony od d... strony. W pierwszym momencie myślałam, że to głowę ma odkręcaną, ale nie, to byłoby przecież zbyt zwyczajne.
    Misiek na nocniczku jest super! A swoją drogą na drugim zdjęciu minę ma trochę jakby faktycznie na nim siedział ;-)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O ja, to taki misio z niespodzianką. Jest świetny! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacyjny pomysł;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie nietypowe rozwiązania. Misiu poprostu kradnie serce. Te uszka, te oczka i radosny pyszczek aż chciałoby się go przytulić. Ale ma inne przeznaczenie. Dyskretnie ukrywa przed światem "robótkowe śmierci ". A nocniczek to mnie rozbawił do łez :-). Bożenko misiu jest prześliczny . Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, Bożenko, nie ma równych Tobie w dzierganiu cudnych kształtów. Patrzyłam na tego misia i gdybyś mi nie napisała, że tam w zadek włożyłaś mu słoik (wróć, słoik wcisnęłaś mu w brzuch) to w życiu bym na to nie wpadła. O rany gdybym tylko potrafiła też tak dziergać to każdy jeden słoik czy butelka by u mnie tak wyglądała. Ten misio jest suuuuuper :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W życiu bym nie powiedziała, że to słoik! Naprawdę podziwiam za pomysłowosć i oryginalnosć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. zaglądanie w pewną część "ciała", czy jak tam zwał...ciekawa zabawa ;-D
    ty to masz pojechane pomysły!
    misiek ma nietypowy kolor ale jest misiakowaty :-D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kapitalny pomysł, dobrze, że Ci się one nie kończą:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Miś jak z moich dziecięcych lat

    OdpowiedzUsuń