Moje prace

Moje prace

piątek, 23 stycznia 2015

Frywolny czas ...


Czyli co robiłam, jak nic nie robiłam :)
Tak się złożyło, że chyba wybrakowany kalendarz kupiłam w tym roku i wszystko jakoś mocno spóźnione mam. Są tacy,  którzy  wiedzą,  kiedy Danuty mają imieniny, że o ciut wcześniej obchodzonych urodzinach nie wspomnę, bo tych to w ogóle w moim bublu nie zaznaczyli, a może dlatego, że  większość jednak wolałaby nie pamiętać... Mam jeszcze kilka asów w rękawie i mam nadzieję, że  udało mi się DANUSIĘ zaskoczyć, nie tylko spóźnieniem, ale i zawartością przesyłki.

Najpierw rzut okiem na prawie całość.






No i teraz widać skąd to spóźnienie, jak ja bidna musiałam w styczniu,  na rowerze,  po łąkach jeździć w poszukiwaniu kwiatków ...  no to pozbierałam same białe  ;)










A jak już je miałam, to w bukiecik ułożyłam :)










Troszkę w serduszko wplotłam :)










Danusia szepnęła, że kiedyś ...  jak będę się nudzić ...  to baaaaaardzo chciałaby taką malutką firaneczkę do kuchennego okienka. Co prawda wspominała coś o szydełku, ale stara jestem i co nie dosłyszę, to zmyślę i coś mi się chyba popierniczyło ;) Zrobiłam takie co nieco.










A jak już się rozpędziłam, to zrobiłam dwie gwiazdeczki, do ozdobienia woreczków z lawendą, oczywiście są w kolorze lawendowym, czego może nie widać. Wcześniej,  gdzieś mi się schowały, więc ich nie ma, na grupowym zdjęciu.






I na koniec jeszcze raz wspólna fotka.






Mam nadzieję, że niespodzianka się udała i Danusia mi odpuści spóźnienie i tą małą samowolkę,  z rodzajem zazdrostki :)
A Wam jak się podobają,  moje frywolne zabawy czółenkiem  ?

Na dzisiaj to tyle. Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Pozdrawiam i do zaś :)

69 komentarzy:

  1. Same wspaniałości! Nie umiem nawet stwierdzić co mnie najbardziej zauroczyło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, wszystko Ci odpuściłam. Gdybyś Bożenko zobaczyła jak wygląda moje okienko, które najszybciej jak umiałam, umyłam i do tego zachwyt w moich oczach, z jakim obnoszę się od dobrej godziny. to powiedziałabyś, że warto było. Sprawiłaś mi ogromną radość i doskonale wpasowałaś się w moje gusta. Znaczy to Bożenko, ze trochę już się znamy. Dzięki, dzięki, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto, jeśli jest choćby odrobina radości, a Ty się potrafisz cieszyć z najmniejszych drobiazgów. Wszystkiego Najlepszego :)

      Usuń
  3. Ależ jesteś frywolna. Piękne prace. Na pewno Danusia będzie zaskoczona. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpuściłam się jak dziadowski bicz ;)
      Dzięki :)

      Usuń
  4. Cudeńka !!!!
    Frywolitką nie włada, ale Twoje działa wykonałaś wspaniale !!
    No i Danusia najważniejsze, że zadowolona :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to jest, ale Danusia to tak prawie bezkrytycznie przyjmuje wszystko co Jej podeślę :)
      Też pozdrawiam :)

      Usuń
    2. No za to, to Ci się oberwie!

      Usuń
    3. Daaaaanuś, przecież taka prawda, to nie znaczy, że buble Ci podsyłam, tylko, że co zrobię to się podoba, a może nie ? :)

      Usuń
  5. Firanka czółenkiem ? krasnoludki masz uwiezione i stoisz nad nimi z pejczem ?piękny prezent, kartka z rowerem mnie zauroczyła .Firanka marzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest duża firaneczka, 50 cm x chyba wyszło 17 cm, a wzorek jak widzisz prościutki :)

      Usuń
  6. No nie, ja teraz leże i wyję do poduszki: DLACZEGO TO NIE JA JESTEM TĄ DANUTKĄ?!!!
    Kochana piękności, cudeńka, wspaniałości, ja się zakochałam we wszystkim a te bukiecik kwiatuszków - rewelacja. Dobra kończę pisać i idę dalej wyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jesteś Danusią, ale jesteś Ludziunią, więc nie płakusiaj już, marzenia się czasem spełniają :)
      Buziolki Kochana :)

      Usuń
  7. O mateńko... jakie cudne prezenty... A ta firaneczka jest boska :-) Nie mogę się napatrzeć. Jesteś wspaniała!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu. Również cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Sliczny prezent dostała Danusia! Piękne wszystko, ale najbardziej podoba mi się firaneczka:) Cudowna ! i bardzo się napracowałaś tym czółenkiem aby ją zrobić:)
    Ja to w ogóle się nie popisałam, bo wcale o Danusi nie pamiętałam. Wstyd, ale cóż ,tak mają panie w średnim wieku, często zapominają:)
    Pozdrawiam Cię Bożenko bardzo cieplutko i zazdroszczę umiejętności frywolitkowych wytworów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu prezent byłby wcześniej, jednak Dzień Babci i Dziadka troszkę opóźnił dokończenie.
      Wbrew pozorom, frywolitka nie jest trudna. Umiesz wiązać supełki - zapewne tak - frywolitka to uporządkowane wiązanie supełków :)
      Cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Na taki prezent warto poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opóźnienie było za pozwoleniem solenizantki :)

      Usuń
  10. Oj bidulko, zimą po łące hehe, mam nadzieję że nie po śniegu;) Jednak za takimi kwiatkami to pojechałabym nawet po śnieżnych zaspach;)
    Wszystko cudne! Pozdrawiam Bożenko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg się stopił, więc spokojnie, brodziłam w błocie jak czapla ;)
      Cmok jak smok :)

      Usuń
  11. O ja cię ... ta firaneczka to majstersztyk. kochaniutka :)
    Reszta oczywiście też same śliczności... ale ta firaneczka...
    Już sobie wyobrażam minę Danusi ... myślę, że gdyby nie uszy to dookoła by uśmiech obleciał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, to tylko na jednym czółenku, więc spokojnie. No i w przeciwieństwie do mnie, będziesz ( chyba ) miała okazję ją obejrzeć na żywo, na okienku :)

      Usuń
    2. A obiecałaś coś Danusi!

      Usuń
    3. Wiem, wiem, ale Beatka ma bliżej, to z pewnością nastąpi szybciej, a ja to sama wiesz ... ?

      Usuń
    4. No niby bliżej... ale jakoś się nie możem zjechać :)
      Czyżbyś się wybierała? To mam nadzieję,l ze o mnie wtedy nie zapomnicie, co?

      Usuń
  12. Dla mnie frywolitka to jak lot rakietą na księżyc ,więc tym bardziej chylę czoła do samiutkiej ziemi:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frywolitka nie jest trudna, sama się nauczyłam, z pomocą komputera i od tej pory namawiam kogo się da, polecam, super zabawa :)

      Usuń
  13. Danusia chyba ze szczęścia podskakiwała, wspaniałe rzeczy przygotowałaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszalałyście kobiety!

      Usuń
    2. Znaczy nie poszalałam, tylko te podskoki chciałabym widzieć :)

      Usuń
  14. Bożenko, padłam i umarłam jak zobaczyłam. Jesteś niesamowicie zdolna :)
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz zdolna :)
      Cmok :)

      Usuń
    2. A dziś znowu patrzam, patrzam i zachwycam się :)

      Usuń
  15. Cudnie frywolitkujesz Bożenko !

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecudna Twoja twórczość frywolna !!! Ta Danutka to ma szczęście !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie mamy to szczęście, że los nas ze sobą połączył :)
      Też pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Jakie śliczne rzeczy wykonałaś,na pewno napracowałaś się przy tym,serduszko bardzo mi się podoba.Kwiatki i ta firaneczka tez super i cała reszta.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bożenko teraz to ja się czuje całkowice zaskoczona !! Frywolita to dla Ciebie bułka z masłem ?? A ja nic o tym nie wiedziałam . Ech ... życie Ty to jestes wszechstronnie uzdolniona . Coraz bardziej chce mi sie tej frywolitki spróbować. kupiłam kiedys nawet czułenko.... ale jakos nie mam przekonania. Może jednek jeszcze sobie poolądam.
    A ten Twój frywolitkowy komplecik jest przepiekny i juz wiem czemu tak długo Cie nie było. Supelków musiałas nawiązac całe mnóstwo !! Ale efekt wart był tego czasu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulka - frywolitka już gościła na moim blogu, najwyraźniej przeoczyłaś :)
      Nie tylko dlatego , ale umówmy się, że tak :)
      Spróbuj, bo warto, uprzedzam - groźne - wciąga !!!
      Buźka :)

      Usuń
  19. No tak frywolitkowy czas wykorzystany na maksa,no cudeńko,wszędzie powtarzam kocham frywolitki.Danusia będzie oczarowana,zdolne rączki Twoje Bożenko:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko jest przepiękne! Nic dziwnego, że właścicielka powyższych cudowności jest zachwycona:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawdziwe cudeńka Bożenko! Bukiecik z frywolitkowych kwiatków to prawdziwe zaskoczenie - wygląda ślicznie. Serce wygląda jeszcze piękniej ale ta zazdroska - po prostu rewelacja!!!
    Ale masz zdolne łapki. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  22. wiesz Bożenko dla mnie frywolitka to czarna magia a tak się jakoś w niej zakochałam ze dwa lata temu - śliczne wszystko ale te serducho wymiata - serdeczności ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniały prezent przygotowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzieła wielkiej klasy! Co za misterna robota, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cuda! Brak słów na opisanie ich piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O wybrakowanych kalendarzach słyszę coraz częściej :-)
    Ale że zrobiłaś, mimo że nie robiłaś... to trza mistrzem być skoro samo się zrobiło!
    Serducho wymiata! Zazdrostki zazdraszczam ;-) Na rowerze bym pojeździła, kwiatkami bym się zaopiekowała - oj, Bożenko, we właściwej kolejce stałaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bożenko, ,,frywolitko" Ty moja, cudowności poczyniłaś! Wszystko piękne, ale ta firaneczka urzekła mnie... Jest cudowna! Dla mnie tego typu praca, to tak samo czarna magia, jak papierowa wiklina... Pozdrawiam Cię cieplutko i buziaki przesyłam, bo dawno u Ciebie nie byłam. Ale poprawię się, obiecuje Ci to;)

    OdpowiedzUsuń
  28. CUDA!! przygotowałaś, a że w frywolitce jestem zakochana to podoba mi się wszystko!!
    karteczka też jest piękna , ale serducho chodzi za mną od jakiegoś czasu i chyba trza sie za niego wziąć:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Same cudeńka , dla mnie frywolitki to czarna magia wiec tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż mnie zatkało ! Takie wszystko cudne !
    A Ty Bożenko potem się dziwisz, że mało pokazuję swoje prace. Z czym do ludzi ?
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak, "wiśta wio, łatwo powiedzieć" że frywolitka prosta rzecz, ale jak się nie ma o tym zielonego pojęcia, to, to czarna magia jest. Wszystko cudnie zrobiłaś, jesteś mistrzem w swoim fachu :) Pozdrawiam gorąco!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. padłam!
    z wrażenia ...:-)

    bo po pierwsze widzę pierwsze...że takie tez robisz
    a po drugie ... firanka?! :-D

    ten powszechny brak czasu to dowód na coraz szybsze rozszerzanie się wszechświata!
    no i dla wszystkich nie starcza! :-/
    ( czasu, nie wszechświata)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaszalałaś i to w pozytywnym znaczeniu. Wszystkie prace są bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudne przepiękne i wspaniałe ale zdolne masz te rączki tylko pozazdrościć :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaniemówiłam jakie cuda dostała Danusia. Na takie skarby to ja i rok bym mogła czekać :) A to że pomyliłaś szydełko i zrobiłaś frywolitkową zazdroskę to aż zaniemówiłam jak urocza pomyłka:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zachwycałam się już na blogu Danusi. Wchodzę tutaj i zachwyt rośnie.. rośnie.. i wystarczy bo słów brakuje. Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo mi się podobają efekty Twoich frywolnych zabaw.

    OdpowiedzUsuń