Moje prace

Moje prace

niedziela, 27 kwietnia 2014

Cinnabon



Nie tak dawno " odkryłam " niesamowite drożdżowe ciastko, jego wygląd, zapach i ciepło - tak ciepło - bo jada się je, przede wszystkim,   na ciepło, tak  podziałały na me zmysły, że dałam się skusić. Po powrocie do domeczku, rzuciłam hasło i moja córunia - ta od Pavlowej, kto nie pamięta, lub nie kojarzy,  szczegóły TU - podjęła wyzwanie. Wyszło prawie identycznie, a to jedno słowo, które użyłam, sądzę, że wynika z dodatków przemysłowych, które dla nas są nieosiągalne, ale czy wpływają na + ,  tego nie do końca jestem pewna. W każdym razie ja jestem dumna, ciacha rozeszły się w mgnieniu oka, nawet ślubny, który normalnie może " spacerować " obok najpyszniejszych pyszności, spałaszował kilka sztuk :)















Prawdziwy przepis znalazła na jakiejś anglojęzycznej stronie. Dodam, że to na wierzchu, to nie lukier :)

A ja ? Wczoraj, jak co roku,  mniej więcej tej porze, robiłam za pszczółkę. Tym razem zbytnio nie poszalałam, bo słoików mi brak i chęci chyba trochę też, ale wyszło,  ile wyszło. Miodek z mniszka, prezentuje się tak  :)





Trochę dużych ...





... i jak zawsze, kilka ciekawych :)





Wczoraj też, odstawiłam małą domową rewolucję i karteczki się znalazły ...
Od Justynki - Promyk :)





Od Danusi - Luzik :)




Od Basi T :)



Jeszcze raz serdeczne dzięki i przepraszam za ten bałagan :(

A teraz udaję się tam, gdzie większość Polaków dzisiejszego dnia :)
Jeszcze tylko ogromne dzięki,  za przecudne komentarze, pozdrawiam i do zaś   :)

23 komentarze:

  1. Miodek pysznie wygląda nigdy nie jadłąm ciacha pychotki i cała reszta również buziaki ślę niedzielne Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda i smakuje jak prawdziwy, polecam " dla zdrowotności " :)
      Buźka :)

      Usuń
  2. No więc ciekawość mnie zeżre zaraz :) Co to jest na wierzchu ciacha jak nie lukier? Właśnie Monice daję miodek z mniszka, ale mój jakiś jaśniejszy jest:)! Śliczne karteczki dostałaś! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutko - to jest serek Philadelphia + masełko + puder, polewasz na ciacha wyjęte z pieca, rozpływa się i jest mniam, mniam, polecam na inne słodkości :)
      A miodek, zależy z jakiego rejonu kwiatki i jak długo " naciągają ", tak jak prawdziwe miody, mają różne kolory.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jak nie lukier, to biała czekolada, a pszczółka z Ciebie prawdziwa, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pszczółkę, a polewa - patrz j/ w :)
      Buziaki :)

      Usuń
  4. No to se Bozenka poszalała. Ja w tym roku niewiele robię, bo całe półki przetworów jeszcze stoją. Dzieciaki brały bardzo mało, a głównie dla nich robiłam. W tym roku soki i dzem z truskawki i wiśni, no i syrop z bzu i sosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOOOO tych ostatnich nie znam, poproszę o przepis, choć pewnie na sosnę to może być za późno ?

      Usuń
  5. Naprawdę pysznie wyglądają te ciacha! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mi smaku narobiłaś, że oplułam całą klawiaturę ;) miodek również apetyczny :) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bułeczki wyglądają naprawdę przepysznie i pewnie tak smakowały, aż chce się wyciągnąć po nie łapkę. Zdolną masz córcię (teraz się rozmarzyłam, że siedzę sobie w fotelu a moje dziecięcia przynoszą mi kawkę i takie ciacho-i marzenie prysło bo jeszcze muszę troooooooooochę na to poczekać). A miodku takie ilości wow !!! Pozdrawiam Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam taką polewę z serka, najbardziej na cieście marchewkowym:D ciastko wygląda pysznie, wrzucisz przepis? a co do miodku to moja mama robi, no ja generalnie go nie lubię:( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Same smakołyki u Ciebie Bożenko ;)
    Ciasteczka smakowicie wyglądają.
    A miodki słodziutkie i zdrowe, ale ja niestety nie znam zbytnio tajemnicy tworzenia tych dobroci.
    No i syrop z bzu i sosny musi być smaczny. Daj znać jak wypróbujesz przepisy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O rajuśku jakie pyszności, mniam, mniam :) Też bym sobie takie zjadła. A ile zapraw... podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie i smakowicie na Twoim blogu. Też wykonałam syrop z mniszka!

    OdpowiedzUsuń
  12. słoiki tez mam i to pół piwnicy :D A co do buleczek - palce lizac, super :)
    Pozdrawiam Niedzielnie i życzę udanego tygodnia :))
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  13. jak zapachniało,ślinka mi pociekła,pewnie to cynamon.................

    OdpowiedzUsuń
  14. No nie! A gdzie przepis na bułeczki? Ładnie to tak, narobić smaka i zostawić z niczym?;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie piękne i dorodne .Miodu nigdy nie próbowałam , tylko naczytałam i naoglądalam się na blogach.Ma piękny kolor .

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmm, pychotka, ależ mi smaka zrobiła ;P Polewa na ciastka bardzo ciekawe, następnym razem kiedy będę piec wypróbuję. A gdzie ten serek Philadelphia można kupić?

    OdpowiedzUsuń
  17. na widok bułeczek i miodku normalnie odruch Pawłowa u mnie wystąpił :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te bułeczki :) Dość często je robię - ciekawe, czy z tego samego przepisu? :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. piękne ciacha
    a miodek z mniszka też polecam, witamin ma dużo :-)

    OdpowiedzUsuń