Moje prace

Moje prace

sobota, 13 lipca 2013

Historia pewnej myszki :)

Pewnego razu, wędrując od bloga do bloga, zajrzałam do Agnieszki, która prowadzi wspaniały blog http://zaplatane-szydelko.blogspot.com/ Trafiłam akurat w najlepszym momencie, jak postanowiła poprowadzić kurs na szydełkową myszkę, cały opis znajdziecie TU 

W ten oto sposób powstała moja mysza, popatrzcie jakie to niewiniątko :)







Ale jak tylko się odwróciłam, to hyc na stół :)




I dalej buszować po śniadaniu. Od razu wgryzła się w smaczny serek :)




Nie pogardziła kęsem chleba :)




A później zdrowo najedzona, odpoczywa  :)




Dziękuję Agnieszko za świetny kursik. Dzięki Tobie wiem, jak sprawić, że maskotki mogą być ja żywe, mogą poruszać rękami i nogami, zabawa jest o wiele ciekawsza :)


Moje dziadostwo dotarło już na miejsce przeznaczenia, zatem pokażę całość przesyłki, wraz z małym drobiazgiem, który przywieźli Ani w prezencie :)




Jakiś czas temu, weszłam w posiadanie kawałka drutu pamięciowego. Długo nie wiedziałam co z niego zrobić, aż powstała taka bransoletka i leżała sobie, aż ją dziadki wypatrzyli  i ze sobą zabrali :)

I to by było na tyle. Dziękuję za liczne komentarze i pozdrawiając, polecam się na przyszłość.
Miłego odpoczynku  :)

38 komentarzy:

  1. Śliczna mysza! Jednak dziadostwa nikt i nic nie przebije. Cudne sa te Twoje ludki. Będę szczęśliwa jak uda mi się chociaż coś podobnego zrobić. Jestem już na etapie fartuszka i gatek dla babci, ale czasu na resztę brak, ale jak już usiądę, to będzie się dziać. Pozdrawiam Bożenko i jak tam transfer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednym słowem, jestem specjalistą od robienia dziadostwa :)
      Jestem Ciekawa, jak Twoi wyjdą, może jednak Ktoś ( a w domyśle Ty ) je przebije :D
      Transfer - i dobrze i źle, technicznie nie ma problemów, źle - bo to nie to, o co mi chodziło, wyobraźnia czasem płata nami figle, więc obrazek jednak będzie tradycyjny :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ooo tak specjalistką od dziadostwa zdecydowanie ;)

      Usuń
  2. Myszka jest tak słodka i śliczna ,że nawet taka buszująca po stole w poszukiwaniu okruszków mi nie przeszkadza.Ślicznie ją zrobiłaś ,a Twoje "dziadostwo" jak je nazywasz ciągle mnie zachwyca.Pozdrawiam serdecznie Bożenko i więcej słonka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Masz rację u mnie chłodno i pada, ale ja lubię taką pogodę :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Myszka prześliczna i historyjka wspaniała !
    Obdarowana "dziadostwem" koleżanka na pewno jest zachwycona , a bransoletkę prezentuje pewnie z dumą.
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam znajomego, który zawsze powtarza: "Dziadostwa być nie może!", ale jakby twoje zobaczył, diametralnie zmieniłby zdanie.;) Myszka jest cudna i chyba też skorzystam z kursiku...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super myszka ja poproszę o jedną,więcej nie! bo by mi cały ser zjadły:))
    Buziaczki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, taka na pewno by nie wyżarła :)

      Usuń
  6. Cudne są te Twoje małe formy, takie precyzyjne, myszka śliczna, chociaż żywej się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, co nie przeszkadza mi, aby czasem jakąś unicestwić, gdy późną jesienią jakimś cudem wlezie do domu :)

      Usuń
  7. Gdybym miała taką myszkę to posadziłabym ją przy niedzielnym cieście, żeby ona łapała kalorie! Piękna i super aranżacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiej po prostu nie piec ;)
      Dzięki :)

      Usuń
  8. Super foty , mysz jak modelka .Państwo "Dziadostwo" eleganckie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mysza super... a dziadostwo wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna historyka z myszką:)!!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie fajna mysza, i kto by pomyslał, że takie niewiniątko, a na Twoim stole tak sobie pozwala i apetyt ma za stu ;)
    Państwo dziadostwo nieustannie zachwyca i może kiedyś ja się skuszę żeby ich zrobić ?
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do próby, jak trzeba podpowiem co i jak :)

      Usuń
  12. Widzę Bożenko, że masz nowe zwierzątko w domu, i to jakie żywotne! Urocza jest ta myszka i państwo dziadostwo też. Masz bardzo zręczne rączki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bożenko dodałam w poście linka na twój kursik:)) na czapeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak by ktoś szukał, to ma prościej :)

      Usuń
  14. Śliczna myszka. Dzięki za link do kursiku, jednak przy moich umiejętnościach szydełkowania jest to jeszcze za trudne. Może kiedyś...
    Odnośnie do pytania na moim blogu - skąd biorę napisy? Uzupełniłam wpis linkiem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie za trudne, są same oczka ścisłe, a opis/ schemat tak prosto przedstawiony, że " mucha nie siada ", trudniej zrobić serwetkę :)
      Dzięki za link :)

      Usuń
  15. Super myszka!!! Ale głodna.... Dziadostwo też super!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. specjalistka od dziadostwa:))super stwierdzenie,ale myszka jest super:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. No kurcze jaki szkodnik Ci wlazł na stół, a łapki to u Ciebie niet ?;)A swoją drogą, to cudna ona i szkoda by było ubić :) Dziadostwo jak zwykle pikne i bransoletka śliczna :) pozdrawiam niedzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. No proszę taka mała śliczna myszka a taki łobuziak. Tylko ją z oczy spuścić... A jaki potem miała wielki brzuch.. he he :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myszka jest przesłodka:)Dziadostwem również się zachwyciłam. Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozwól, że pozostanę na dłużej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko!!! Na widok tej myszy chce się piszczeć ale z zachwytu :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna mysza. I ciekawie zaaranżowałaś zdjęcia z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale niesamowita-uwielbiam takie cuda

    OdpowiedzUsuń