Pośpiech, jest wskazany, ale tylko przy łapaniu pcheł !
No to może zacznę od początku ...
Jako że moje łapki, nadal nie działają prawidłowo i nie we wszystkich gatunkach rękodzieła, chcą ze mną zgodnie współpracować, po komentarzu
Beatki , pod moją bombeczką, postanowiłam się zabawić. To co zamierzałam było w sam raz. A zamierzenia były, że HO-HO !!! Kto nie czytał, to małe wyjaśnienie - że to niby bombeczka, którą wcześniej pokazywałam, to takie mistrzostwo. Postanowiłam się przyłożyć i zrobić prawdziwe małe cudo, żeby udowodnić, że na prawdę można piękniej, bo to nic trudnego ... W tym celu w tempie błyskawicy opanowałam zimną porcelankę, ulepiłam zimowe drzewo, na którym miała zawisnąć mała opona, obok uśmiechnięty bałwanek, zbudowałam przecudną ( tak mi się wydawało ) chałupę, miało być ogrodzenie, skrzynka na listy i takie tam drobiazgi. Nie przewidziałam jednego, że jakimś cudem bombeczka, która w poprzednim wcieleniu zmieściła w swym wnętrzu kościół, wieżę ratuszową, domki i choinkę wraz z innymi krzakami, teraz nie pomieści drzewa ... Samo drzewo wlezie, a chałupa już nie. Obniżyłam nieco poziom śniegu i dalej nic z tego. Zrezygnowana, rzuciłam to wszystko " cuzamen do kupy ", dodałam jakieś przypadkowe krzaczki i wyszło takie zwyczajne coś ...







a miało być tak pięknie ... jak by ktoś chciał zobaczyć drzewko, które się nie znalazło w środku, to proszę bardzo, opony nie zawiesiłam, no bo po co ...
Nadal twierdzę, że można, tylko na to potrzeba czasu, a nie dwa dni i muszę z pokorą to przyjąć do serca. Czy to co zrobiłam, zamknę w bombeczce ? Na tę chwilę, na pewno nie ( i niech postoi trochę, ku przestrodze ! ) , jeśli zaistnieje taka potrzeba, to się zastanowię, niestety, jeśli nie mam przekonania do czegoś ... ten typ tak ma :(
A teraz zaległości.
Jeszcze przed świętami, dostałam paczuszkę od
ANI, u której zapisałam się na Urodzinowe Candy, były 3 kategorie nagród. Zapisała się mała ilość osób i ta szalona dziewczyna postanowiła bez losowania obdarować Wszystkich. Do mnie przyleciał cudny bukiecik w filiżance z papierowej wikliny, stos serwetek, woreczek przydasi i świąteczne życzenia. Dziękuję Ci pięknie Aniu :)
Druga paczuszka od
DANUSI , prześliczne pudełeczko w kształcie książki, w środku drobiazgi zbyt osobiste na pokazanie, egzotyczna herbatka i do niej cała tuba przepysznych pierniczków, które w tak zwanym międzyczasie w dziwny sposób wyparowały ... teraz zauważyłam, że wraz z kuchenną rękawicą, która okazała się niezwykle przydatną i już zajmuje swoje miejsce obok piekarnika, ale jak wygląda rękawica, to Wszyscy wiedzą. Dziękuję Ci Danuś :)
I na koniec podziękowania, za karteczki z życzeniami, które do mnie przesłały ( kolejność przypadkowa )
http://byranya.blogspot.com/
http://misiowyzakatek.blogspot.com/
http://matematyczneesy-floresy.blogspot.com/
http://bonna-art.blogspot.com/
http://iwanna59.blogspot.com/
http://fotoogrod.blogspot.com/
Dziękuję pięknie za ciepłe słowa i pamięć :)
Ja z różnych powodów nie wysyłam kartek, ale zawsze życzę Wszystkim Wszystkiego co Najpiękniejsze i tymi słowami, żegnam się z Wami.Nie lubię żadnych podsumowań, dlatego powiem krótko.
DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁYM ROKU ;)