a może aż trzy ? Nie wiem, jak zwał, tak zwał. U Was tak świątecznie, kolorowo, a u mnie w tym sezonie będą jak w tytule - tylko trzy prace o tematyce świątecznej. I na dodatek, jedna jeszcze nie ruszona, druga SIE robi, a trzecia właśnie dziś została wykończona. Specjalnie poczekałam ze zdjęciem do popołudnia, aby ciut szaro już było, bo w środku zainstalowałam migającą lampeczkę, która zmienia kolory, trudno jest uchwycić wszystkie, bo to naprawdę działa jak dyskoteka. Uwierzcie mi na słowo, jest niebiesko, czerwono i żółto.
Jest i druga strona bombeczki
Szału nie ma, ale tak sobie wymyśliłam i chciałam sprawdzić jak to będzie. Oczywiście ma swój urok, jednak jak to bywa, zdjęcie go absolutnie nie oddaje. Z założenia miało być inaczej, jak robiłam, to w trakcie też inaczej, a jak skończyłam to wyszło całkiem inaczej, no i cóż na to poradzić, ten typ tak ma, TYP, czyli ja :) Ale za to jest uniwersalnie, bo po wyjęciu bombeczki, do środeczka mogę wsadzić co tam mi się spodoba.
Sama bombeczka ma decu w środku, serwetka + papier ryżowy, w dole wypaliłam otwór, przez który wsunęłam świecącą końcówkę, tej śmiesznej lampeczko/ świeczuszki. Tyle z informacji technicznych, jak się komuś spodoba, to ściągać pomysł ile wejdzie, bez konieczności podawania źródła :)
Swoją pracę zgłaszam na wyzwanie w Decustyle :)
Jakiś czas temu na blogu
http://woodcrafts-handmade.blogspot.com/ Sabina ogłosiła małe, szybkie Candy, w której nagrodą było serduszko, trzeba było tylko uzasadnić, dlaczego akurat ma ono polecieć do mnie.
Mój komentarz był taki
Z prawej strony mojego biurka stoi witrynka, a na niej w rządku wiszą serduszka - pierwsze z podkówkami i czterolistnymi koniczynkami , drugie z napisem " Dziękuję za każdy dzień ", trzecie z różyczką, a czwarte z napisem " Bonjour ", brakuje tylko takiego prostego, bez przesłania, przydałoby się, by pamiętać, jak jeszcze wiele można zapisać ...
Pozdrawiam :)
A tak to wygląda w praktyce
Gdy przyszło piękne serducho ...
byłam w szoku, gdyż jego wielkość w stosunku do moich, ma się następująco ...
i to jest potwierdzenie, jak nasze wyobrażenie na podstawie zdjęcia, mija się z rzeczywistością. Serducho jest niezaprzeczalnie przecudnej urody, pięknie Ci za nie Sabinko dziękuję. Myślałam, że je powieszę, w miejscu, w którym je przyłożyłam do zdjęcia, to znaczy w tej szczelinie pomiędzy aniołkiem a obrazkiem ... teraz, znajdę dla niego zdecydowanie inną lokalizację :)
A wczoraj spotkała mnie, a właściwie powinnam napisać nas ( mnie i M. ), przesympatyczna niespodzianka.
Otrzymaliśmy wyróżnienie z postaci imiennej statuetki, za zaangażowanie i włożoną pracę. Odbierałam je sama, stąd liczba pojedyncza, na początku zdania .
To bardzo miłe i przyznam, że po raz pierwszy ktoś tak docenił nasz trud. A było to pracochłonne zajęcie, zlecenie złożone bardzo późno, więc na jego realizację poświęcałam ostatnio cały wolny i nie wolny czas. Czyli gdzie byłam, jak mnie nie było :)
Kawałek mojej pracy - w jej największym skupieniu - wygląda tak
Kolorowe poduszki - sówki, nie są moim dziełem, na uszycie ich i tak nie starczyłoby mi już czasu.
Jak oceniacie moją pracę ? Wygląda na proste, ale spróbujcie uszyć poduszeczkę o długość 328 cm !
I to na tyle. Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i do zaś Kochani :)