Moje prace

Moje prace

wtorek, 13 października 2015

Tuż przed ...


Chwilę przed śniegiem, który nawiasem mówiąc nadal zalega, był piękny weekend. Moje dziecię wybrało się do Ojcowa. A że nigdy tam nie byłam - tak, niestety, dobrze czytacie - rzut beretem, a ja NIE byłam ! Zachwyciłam się i mam pozwolenie na pokazanie tych pięknych ujęć, to pokazuję :)














I jak to kiedyś napisała Bożenas - I komu to przeszkadzało ? Co prawda moja imienniczka myślała o upałach, a  autor ma na myśli  piękną  polską jesień,  idealną pogodę ( zero upałów, lać od czasu do czasu może )  i te kolory za oknem !

W niedzielę,  ślubny był na grzybach, oto jedyne prawdziwki tego sezonu, skorzystałam z uprzejmości mojego trawnika i tuż przed śniegiem,  zrobiłam im zdjęcie, taki hicior wart uwiecznienia !






Zostały ususzone, a cały stan posiadania tegorocznych grzybków,  przedstawia się następująco ...






Szału nie ma, są grzybki :)

Następny post będzie robótkowy, coś tam się zrobiło, ale na wszelki wypadek,  na pokazanie, poczeka do niedzieli. Niby nic, a jednak wolę nie ryzykować  :)
Pozdrawiam i do zaś :)

poniedziałek, 12 października 2015

Rusz sie Zenek !


12 października,  godzina 7 rano, na dzień dobry, widoczek z okna w kuchni ...






z balkonu ...





a za chwilę słyszę huk ...







Zdążyłam porozmawiać z P. Sołtys, zadzwonić na 112, zrobić zdjęcie kolejnego, które niebezpiecznie trzeszczało, a rośnie centralnie naprzeciw naszej furtki  ...







i już nie rośnie, połowa leży, na szczęście spadła wzdłuż rzeki.



 


Druga wisi na kablach, odeszłam, bo jak spadnie, to mnie popieści,a  nie o takich pieszczotach marzę ... Śnieg jest ciężki, mokry, liście na drzewach go zatrzymują, gałęzie kruche, to łamią się po kolei jedno po drugim.


Tyle z informacji pogodowych, zrobiła się godzina 11.
Pozdrawiam Wszystkich niezwykle cieplutko i w końcu idę na kawkę :)

sobota, 10 października 2015

Gdy sentyment nie pozwala wyrzucić ...


Zostałam poproszona o renowację albumu. Pewnie,  że jest na rynku tysiące innych, ale ten - jeszcze całkiem przyzwoity i z duszą, której brak tym współczesnym ...  Miałam kilka koncepcji, jednak wygrała ta







Najpierw go rozebrałam na części pierwsze, później pomalowałam tło, następnie zdekupażowałam i złożyłam z powrotem, to tak w skrócie :)
















Tak się prezentuje zadek ...















I jak Wam się podoba metamorfoza ? Dla porównania -  tak wyglądał  " przed " , czyli zwykłe szare płótno.









W tak zwanym międzyczasie,  dostałam jeszcze dwa prezenty. Jeden od Krysi W. poznanej na grupie frywolitkującej, jak się okazało mieszkamy dość blisko siebie. Ten cudny wisiorek z kamienia znalezionego nad morzem,  wysupłała specjalnie dla mnie. Dzięki Krysiu, Józefinka jest obłędna !






A ten przecudny medalion zrobiła dla mnie moja imienniczka,  znana jako BONNA . Koraliki okalające kamień,  to taki drobiazg, że ja wymiękam ! Dzięki Boniu, że mimo wielu obowiązków,  miałaś czas pomyśleć o mnie !






Witam Nowe Obserwatorki, bardzo miło, że są jeszcze osoby, które mają ochotę do mnie zaglądać.
Na dziś to tyle.
Pozdrawiam i do zaś Kochani :)

wtorek, 6 października 2015

Jedyna taka okazja !


Wzorem koleżanek blogerek, postanowiłam i ja pozbyć się paru zbędnych rzeczy, w moim przypadku są to książki i poradniki z zakresu rękodzieła i robótek wszelakich. Piękne albumowe wydania, wcale lub prawie wcale nie noszące oznak użytkowania.

Zacznę od perełki, bo sama kiedyś o niej  marzyłam ... jakoś mi przeszło :)

1. Haft wstążeczkowy Ann Cox oryginalna, oprawa twarda, format zeszytowy,  112 stron,  wraz z płytą CD cena 40 zł ( oryginalna cena 11 funtów, lub 22 $ )  + KW
Sprzedana :)






2. Świat Książki, wydanie albumowe , oprawa twarda, format większy niż A4, 145 stron. Ciekawe pomysły aranżacji wnętrz, okna, meble, ozdoby, wraz z instrukcją wykonania. Cena 25 zł + KW






3. Świat Książki, wydanie albumowe, oprawa twarda, format większy niż A4, stron 80. Technika wycinania, ciekawe pomysły dekoracji potraw wraz z instrukcją. Cena 15 zł + KW






4. Wydawnictwo RM, wydanie albumowe, oprawa miękka, format prawie A4 , 96 stron. Technika przepięknego haftu przestrzennego wraz z instrukcją wykonania i wzorami. Cena 15 zł + KW
Sprzedana :)






5. Świat Książki, wydanie albumowe, twarda oprawa, format prawie A4, 80 stron. Ciekawe pomysły na aranżację dziecięcego pokoju wraz z opisem i schematami . Cena 15 zł + KW
Sprzedana :)






6. Buchmann, wydanie albumowe, oprawa miękka, format A4, 126 stron. Zdjęcia wraz z opisami wykonania 25 ciekawych dodatków dla każdej elegantki . Cena 10 zł + KW








7. Wydawnictwo RM, wydanie albumowe, oprawa miękka, format prawie A4, 112 stron - jak w tytule ciekawe aplikacje wraz ze schematami i sposobem wykonania. Cena 10 zł + KW






8. Świat Książki, wydanie albumowe, oprawa twarda, format większy niż A4, 160 stron. Przepiękna prosta instrukcja, jak rysować. Cena 25 zł + KW






9. Świat Książki, wydanie albumowe, oprawa twarda, format większy niż A4, 160 stron. Jasno przedstawiony kurs szycia od podstaw  do gotowego produktu. Cena 25 zł + KW
Sprzedana :)






10. KDC, wydanie albumowe, oprawa twarda, format nietypowy,  kwadrat o długości zeszytowej, 72 strony. Książka zdradza niektóre sposoby wykonania dekoracji ( np. czekoladowe listki, kandyzowane kwiaty ),  wraz z ciekawymi przepisami na torty. Cena 10 zł + KW






11. Frywolitki, wydanie anglojęzyczne, format A4, oprawa miękka, 32 strony , wzory wraz z opisami, nie tylko te, które znajdują się na okładce. Cena 10 zł + KW
Sprzedana :)






12. Frywolitki, wydanie anglojęzyczne, format A4, oprawa miękka, 32 strony , wzory wraz z opisami, nie tylko te, które znajdują się na okładce. Cena 10 zł + KW
Sprzedana :)







13. Frywolitki, wydanie anglojęzyczne, format A4, oprawa miękka, 32 strony , wzory wraz z opisami, nie tylko te, które znajdują się na okładce. Cena 10 zł + KW
Sprzedana :)






14. Wydanie anglojęzyczne, oprawa miękka, 32 strony, zawiera opis ze zdjęciami 60 gwiazdek szydełkowych. Cena 10 zł + KW
Sprzedana :)






Ufffff. Dobrnęłam do końca.
Chętnych zapraszam. Proszę zostawić komentarz + kontakt  bozenawda@gmail.com
KW =  koszt wysyłki , według cennika Poczty Polskiej.


Na koniec jeszcze Wam pokażę, jakie ładne ptaszki latają prawie codziennie wieczorami, za moim oknem. No bo ja,  moi drodzy, jak by ktoś pytał,  mieszkam na wsi, a jaka wieś, takie ptaszki  :)







Pozdrawiam i do zaś :)

EDYTOWANY

Porządkuję dalej, wpadła mi w ręce taka lupa, glanz nówka, fajna jest, mam taką z podświetleniem, to na co mi dwie ? Ten zawijas może służyć  do powieszenia na szyi, ma miłą w dotyku osłonkę z pianki.
Cena 20 zł + KW
Sprzedana :)




piątek, 2 października 2015

Dziś mnie " nosi " ...


ale o tym na końcu, w każdym razie musiałam dać upust i zrobić choćby drobiazg.
Często zostawiam jakieś " badziewia ", bo " nie ma takiego złomu, co się nie przyda w domu ". W ten sposób wyciągnęłam z przepastnych rozmiarów pudła, takie oto pudełko






Do tego zwykłe drewniane klamerki ...






które zepsułam, po czym okazało się, że pudełko za wysokie, więc je zastąpiłam przykrywką od innego pudełka/ tuby ...






najdłużej chyba trwało rozgrzewanie kleju, 5 minut zabawy i gotowe, no powiedzmy 7,5 minuty.














Sam pomysł,  wpadł mi kiedyś w oczy na Pintereście, ale może ktoś nie widział, to polecam.

Tak teraz patrzę, że zupełnie nieświadomie chwyciłam za drewno ... jest mi tak cholernie smutno, bo poprzedniej nocy, firma, z którą współpracowałam, dla której malowałam , na drewnie właśnie,  przez ostatnie 18 lat, czasem pokazałam te  malowanie na blogu ... spłonęła. Nieszczęśliwy wypadek, nie zachowane BHP i co najgorsze nie byli nawet ubezpieczeni, więc nie celowe podpalenie, gdyby ktoś przypuszczał.
Proszę, nie piszcie  nic na ten temat w komentarzu, że Wam przykro itd. itp. Pod ocenę wystwiam tylko pudełeczko.  Musiałam się wygadać i tyle :(

Pozdrawiam i do zaś ...

sobota, 26 września 2015

Są tacy, co kochają :)


W tej materii różne bywają " skrzywienia ". Jednak odkąd pojawiły się te przerośnięte Tik - Taki, na dodatek w niebieskich spodenkach i w kolorze słonecznej żółci, zapanowało jakieś szaleństwo.  Dziś właśnie,  jedna z ich fanek,  obchodzi urodziny, a że nie będę tłumaczyć kto, komu i dlaczego, to pokażę,  co wyszło z pod mojego szydełka :)






























Ten się podobno nazywa STUART i jest jednym z ważniejszych Minionków, ale tego na pewno to nie wiem, bo do 3 dni wstecz, to nawet nie wiedziałam,  że goście mają imiona. Co prawda,  nadal nie wiem,  co tak naprawdę robią, ale trzech  już znam : Stuarta, Boba i Kewina. A może ten ostatni pisze się przez V, nie wiem, zastanawiam się, czy przypadkiem teraz to on nie będzie sam w w domu,  w Bożego Narodzenie ? Na pewno byłoby to coś nowego, w porównaniu do poprzedniego Kevina, co to zawsze bidocek sam w święta  ... Sesja fotograficzna o północy, w ganku, bo skoro świt Stuart już wybył z domeczku, więc poproszę o wyrozumiałość :)


Jak wspomniałam, niespodzianka jest urodzinowa. A jak urodziny no to musi być i tort. Zatem powstał taki, oczywiście też minionkowy. Córuś moja piekła, ja ostro maczałam palce w dekoracji. Wspólnymi siłami spłodziłyśmy takiego










Jakby ktoś pytał, tort biszkoptowy z masą z serka mascarpone, z owockami w środku, a  pokryty  masą marcepanową. Niestety wcięło mi gdzieś czarny i czerwony barwnik ( dobry zwyczaj nie pożyczaj, ktoś chyba zna drugą część tego porzekadła - jeszcze lepszy nie oddawaj ...) , stąd małe kombinacje alpejskie, jak osobiście nazywam,  problemy z uzyskaniem odpowiednich kolorków. Umówmy się, że monitor zniekształca i toto ciemno brązowe,  to jest w rzeczywistości czarne :)


I na koniec jeszcze w temacie   urodzinowym,  tym razem nadal moje " święto lasu " .
Dostałam dwie przesyłki. Może inspiracją do wysłania tych niespodzianek wcale nie były moje urodziny, ale kto mi nie pozwoli tak myśleć :)

Nadawcą pierwszej,  jest moja Talencikowo blogowa koleżanka ULA, od której dostałam przecudną książkę kucharską, będącej  dziełem całego KGW Łężanki, w którym działa już od wielu lat.






Nawet nie przypuszczacie,  ile dla mnie to znaczy, bo druga strona książki jest jakby dedykacją dla mnie ...






dokładnie stamtąd była moja Babcia, to lata dzieciństwa i młodości, niezapomnianych wakacji ... Te smaki śniły mi się po nocach, a teraz mam ! Jest fajnie podzielone tematycznie, np.






i najbardziej aktualne ...






pod warunkiem, że są grzybki w lesie !






Przy okazji poproszę Wszystkie komentujące osoby o leśny raport - jaki rejon i czy są grzybki. Nie ukrywam, że szukam pilnie kogoś ze Świętokrzyskiego, a ściślej patrząc od strony Krakowa to grubo przed Kielcami ( Szydłów powiedzmy ) , jechać taki kawał w ciemno, nie mamy ochoty, a źródełko informacji wyschło. To jak, da mi ktoś jakieś optymistyczne dane ?

A na koniec wisienka na torcie. BASIA z 5pórroku, postanowiła zmienić co nieco moje myślenie, przysyłając mi swój tomik poezji.  Wiecie jakie to uczucie,  dostać coś TAKIEGO z osobistym wpisem autora i móc powiedzieć - znam Basię i nawet jesteśmy po imieniu !







Słowa Basi,   zostawiam dla siebie, ale Wam dedykuję jeden z Jej wierszy .






Pięknie Wam dziewczyny dziękuję,  za te bliskie memu sercu niespodzianki :)

Spokojnie,  to już koniec mojego elaboratu,  pozdrawiam Wszystkich i do zaś :)
Nie zapomnijcie trochę odpocząć  :)

Ps. Przepraszam za te cienie na zdjęciach, u nas od rana pogoda barowa, stąd jest,  jak każdy widzi ...