Nie ma tak łatwo ! Wracam do domeczku, odpalam komp, poczta, mail i czytam - no co się dzieje, blog leży odłogiem ! Całkiem słuszna uwaga :) Tylko, że robię coś, co nie Wszyscy wiedzą i póki co, pokazać nie mogę, Pan nie pojechał w weekend na rybki, a doba ma tyle godzin, ile ma ... ja to też raczej perpetum mobile już nie jestem ... no ale od czego lamus ? No bo kiedyś, to jednak mi się chciało ! I jest jeszcze jedna ku temu okazja, by co nieco pokazać. Po kilku latach, raczej na pewno - wspominany niejednokrotnie przeze mnie Talencik - na dniach, przestanie istnieć ... Ale ja nie o tym chciałam.
Skopiowałam parę swoich prac, którymi ewentualnie mogę się jeszcze pochwalić, zanim polecą w cyber przestrzeń, to ocalę dla potomności. Prace różne tematycznie, na różne okazje poczynione i bez okazji także.
Na początek jesienny kosz, choć wtedy robił za " Kolorowe lato " :)
Qullingowa kartka na ślub.
Bransoletki shamballe.
Półeczka z frywolitkowymi kwiatkami - listki szydełkowe.
Obraz ze słomy.
Wełniane laleczki na palec.
Kompozycja na chrzest.
A to - jak widać - a zrobiłam, bo mi się podobało :)
Barbie idzie do Komunii :)
Moje pierwsze decoupage :)
A jeszcze mi umknęła Panda :)
Rzutem na taśmę dokładam taką pracę. Pamiętam jak byłam z niej dumna, kuferek - całkowicie mój pomysł, wykonany z kawałka ... rury kanalizacyjnej ,oklejonej skórą, podstawka - kawałek deseczki, też w skórę, kwiatek też ze skóry, do tego frywolitkowy naszyjnik z kamieniem i karteczka, drzewko na dokładkę, taki sobie prezencik. Są rzeczy, które jednak mi się podobają - kiedyś i teraz :)
Może coś na blogu już było, to przepraszam, nie chce mi się sprawdzać całego od A do Z :)
A na koniec się chwalę. Jakiś czas temu, u Anulki, z bloga Robótki Ręczne Anny, wygrałam nagrodę pocieszenia, w świecznikowym Candy. Popatrzcie, jak u Tej szalonej dziewczyny wygląda " POCIESZAJKA "
Miało być do uzgodnienia, jakiś drobiazg, poprosiłam o serwetkę w grzybki, a dostałam tak jak widać.
Dzięki Anula, za fantastyczne prezenty i miłego wypoczynku Ci życzę :)
No dobra, dość chwalenia się.
Tradycyjnie - ogromne podziękowania, za tyle Ochów i Achów pod myszunią, super jest , to fakt, nie mój wzorek, to mogę spokojnie tak powiedzieć i nie wyjdę na chwalipiętę :)
Witając nowe obserwatorki pozdrawiam Wszystkich i do zaś :)















.jpg)














